reklama
Ja tez czasem jak ze mnie chluśnie to sie aż boje czy wszystko ok :O dopoki nie ma nieprzyjemnego zapachu, świądu itd to normalne... Mama ginekolog teraz zachęca do akcji "wietrzenie narodowe"- spanie bez majtek w nocy, nieuzywanie wkladek w dzien. Podobno reguluje to ilosc wydzieliny ibabki piszą, ze po kilku dniach faktycznie jest poprawa. Nie wiem jak to sie ma do ciąży... Poza tym musialabym majtki zmieniac chyba z 5 razy dziennie jakbym nie miała wkladki:/

dokładnie... w ciąży to juz fizjologia a nie wina wkładki , nie da rady w dzień bz :D
 
reklama
A ja powiem wam ze nie potrzebuje wkładek na dzień, nie leje się ze mnie jakoś nie wiadomo jak, zreszta nigdy ich nie używałam. No a nocki bez majtek to już tradycja, tylko w ten sposób nie czepiają się mnie żadne infekcje :)
 
Ale dziewczyny jestem szczęśliwa. W pracy podjęli decyzję że pomimo że mogliby przedłużyć mi umowę tylko do dnia porodu to dają mi gwarancję zatrudnienia po macierzyńskim i to na dotychczasowym stanowisku a tuż przed zajściem w ciążę dostałam awans i było dla mnie ważne by go zachować. Zdarzają się cudowni pracodawcy jednak :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry