Dziewczyny tyle piszecie, że ciężko za wami nadążyć.
Z własnego doświadczenia wiem , że wizyty u lekarza powinny być w 7 tyg. Jak idziemy wcześniej to się tylko nakręcamy. Jeżeli chodzi o betę to ja zawsze badam 2 razy i grzecznie już czekam na wizytę.
A teraz w wielkim skrócie opiszę coś o sobie. w 2012 upragnione dwie kreski, szybka wizyta u lekarza i zaczyna się stres bo lekarz mówi, mały pęcherzyki zaczyna się badanie bety stres itp. W 9 tyg pojawia się serduszko które przestaje być w 14 tygodniu. Dalej zabieg i za cholerę nie mogłam się z tym pogodzić. Mijały kolejne miesiące znowu 2 kreski niestety szczęście nie trwało dlugo- kolejne piękno. Kolejne 2 kreski i kolejne poronienie. Aż w końcu w 12 marca 2014 źle się poczułam i okazało się że jestem w 8 tyg ciazy. Przez kawał pracy zupełnie zapomniałam że powinna być miesiączka. Chwilę Po tym jak się dowiedziałam o ciazy zaczęło się plemienia szpital no i do 23 tyg dodawałam dupashion. 28 października zostałam najszczesliwsza mama na świecie. Urodziłam synka. Jak mój synek miał 6 miesięcy byłam w kolejnej ciąży i w 2016 urodziłam swoją kochana córkę. Zaszła bardzo wcześnie w ciążę ż racji iż mój lekarz powtarzał organizm pamięta ciążę jeżeli Pani czuje się na siłach to warto sprobowac. Ta ciąża przebiegała bezproblemowo jednak do 26 tyg też miala. dupashion ż racji poronien. Teraz z mezem pomyslelismy o 3 dziecku mówiąc pewnie i tak się nie uda a tu niespodzianka. Będę mama. Beta zrobiona 61 drugi dzień 96 i na tym koniec wizyta umówiona na 30 stresuje się ale nie warto się nakręcac. organizm czuje nasz stres.
Kochane głowa do góry i w spokoju oczekijcie swoich wizyt.