reklama
reklama
Ja nikogo urazić nie chciałam. I nie powiedziałam ani razu, że sama wiara jest zła. Ale jeśli idę do lekarza to chce słyszeć o medycynie. Nie o Bogu. Z tym bym szła do kościoła. I sądzę że mam prawo wyrazić swoje zdanie...
 
Jak już byłyście na usg i było ok to nie ma co bety robić :) chyba , ze Was coś niepokoi to wtedy przyrost ale pamiętajcie , że już nie będzie dużych skoków :)

tak wlasnie mysle, ze nic juz teraz nie zalezy ode mnie. jezeli ma byc dobrze, to bedzie. tej mysli sie trzymam i niepokornie zupelnie, nie przyjmuje do wiadomosci, ze pusty pecherzyk dotyczyc moze wlasnie mnie..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry