Kacprysiowo
Moderatorka
Matka Polka lekkie dobrze że nic się nie stało. A swoją drogą zobaczcie jak z każdym pokoleniem kobiety są słabsze, moja babcia w ciazg kartofle na polu zbierała inne kobiety na polach rodziły a teraz, masakra!
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Aaaaa to takze bym rzuciła ze szczęściaPierniczku zdecydowanie lepiej wyleczyć.
Sabi mam 2,5 latka w domu i rocznika :-) więc no przyjmijmy że ze szczęścia ;-)
Mam zero pomocy, sami ich ogarniamy więc z trzecim maluchem wiem że będzie ciężko, ale my nie damy rady ;-)?! Damy :-) no i zaczęłam sprzedawać rzeczy i teraz żałuję. Trudno!
Mnie od mięsa też odrzuca od początku za to słodkie :-) mmmmmm ale się chamuje ;-)
Cos w tym jest, tylko z drugiej strony nie dbalam o siebie tak jak powinnam :/ bylam dwa razy chora i wciskalam w siebie gripexy, na balkonie z M wieczorne radlerki..eh@Sabi32 a ja Tobie zazdroszczę tego, że w tej niewiedzy przeszłaś cały 1 trymestr. U mnie byłoby to niemożliwe, bo ciąża musi być od początku podtrzymywana. Wyobrażam sobie ile to mniej stresu na usg od razu zobaczyć w pełni ukształtowanego człowieka.
Dobrze, że to tylko plamienie. Mnie też czeka przeprowadzka, jak tylko uda nam się sprzedać mieszkanie... A do tego mam roczniaka, którego ciągle noszę, na spacer znoszę jego wózek z pierwszego piętra itp. Mąż wyręcza ile może, ale gdy jestem sama, to po prostu robię to, co musi być zrobione. EhhhCześć dziewczynki. Dziś przeżyłam chwile grozy. Jak wiadomo mam tą przeprowdzakę,niby wiem ze nie wolno mi nosić,przemęczać się itp.Jednak dziś parę rzeczy pakowałam na busa bo wydawało mi się że nic się nie stanie ponieważ torby były lekkie...No to się doigrałam...głupia baba ze mnie i tyle..dostałam plamienia.Bardzo się wystraszyłam,szybko wziełam kolejną tabletkę dupka i zapłakana dzwonię do gina.Kazał jak najszybciej przyjechać. Tysiące czarnych myśli,smutek i złość na siebie samą.Lekarz przebadał,zrobił USG i okazało się że z maleństwem wszystko ok..Macha rączkami,serduszko pięknie bije, ma 44mm..Kamień z serca.Lekarz stwierdził ze mnie nie opierniczy bo widzi że sama ostro się krytykuję..Mam zwiększoną dawkę dupka.Przez tydzień mam leżeć w łóżku a wychodzić z niego tylko do ubikacji..Za tydzień kotrola i wtedy da mi też skierowanie na badania prenatalne.Jestem szczęśliwa że u dzidziusia wszystko ok i teraz już nic a nic nie będę dźwigać.Obiecuję.Głowa mi już pęka od płaczu
Dziewczyny bądźcie ostrożne.Dbajcie o siebie.

Tez to przerabialam, jak bylam w corka w ciąży, to Mati mial wlasnie skończony rok...nie dalo sie oszczędzać, z wozkiem wchodzilam i schodzilam z 1pietra, bo czesto bywalam sama..Dobrze, że to tylko plamienie. Mnie też czeka przeprowadzka, jak tylko uda nam się sprzedać mieszkanie... A do tego mam roczniaka, którego ciągle noszę, na spacer znoszę jego wózek z pierwszego piętra itp. Mąż wyręcza ile może, ale gdy jestem sama, to po prostu robię to, co musi być zrobione. Ehhh![]()
Mam do was pytanie. Nie bardzo wiem jak często powinno się robić morfologię+mocz. Chodzę prywatnie do lekarza co 3 tyg i nie mam zaleceń do robienia takich badań. Oprócz wysokiego tsh mam wszystko w normie ale wyczytałam gdzieś, że te podstawowe badania się robi na każdą wizytę czyli powiedzmy raz w miesiącu... no i teraz nie wiem. Oprócz zrobienia krzywej cukrowej wcześniej niż zazwyczaj to nie mam żadnych zaleceń.