• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudniowe mamy 2020

Czytałam wiele dobrego na temat accardu, chodź wiem, że wiele osób jeszcze się boi go brać. Ja z racji lekkich uchybień od norm odnośnie badań immunologicznych biorę 2 x po 75 mg .
No wlasnie ja tez sie boje brac bo kiedys byl w ciazy zabroniony bo to NLPZ jednak.... ech i nie wiem co robic. Czytalam ze najlepsza dawka to 150 na noc, zaczac brac przed 12tyg a odstawic w 34tc
 
reklama
Dziewczyny jakie sa wasze opinie na temat brania acardu? Czytalam ze to pomaga w profilaktyce stanu przrdrzucawkowego, a u mnie tak skonczyla sie poprzednia ciaza. Mala sie urodzila jako hipotrofik w 38tg z waga 2380g. Chyba spytam ginki czy moge brac bo jestem w grupie ryzyka...
Ja ślepo ufam swojej lekarce która jest za acardem i ja już na długo przed zajściem w ciążę leciałam na acard, w sumie od kad się zaczęliśmy starać, immunolog u którego również się konsultowałam w sprawie moich problemów z zajściem w ciążę też zalecił stosowanie acardu.
 
Prawda jest taka że każda z nas będzie Ci pisać że ok, żebyś się nie martwiła, bo taka prawda że czasem nie ma o co a człowiek sobie coś wymyśla np ja 😁 a jak to by dotyczylo nas to każda by się martwiła 🥴
Wiem, wiem:) zdaje sobie sprawę z ryzyka, ale wolę jednak przyciągać pozytywne myślę itd a nie na każdym kroku słyszeć, że do 12 tyg trzeba czekać bo strach bo coś bo tamto i nawet człowiek nie potrafi się cieszyć .. ale dziękuję 😘
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry