Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja powinnam schudnac ok. 6 - 8 kg [emoji16]Z tą wagą, to też chyba zależy, ile się ważyło przed ciążą, przynajmniej niektóre kalkulatory tak pokazują. Im mniej ważysz, tym więcej powinnaś przybrać, ale to w pierwszym trymestrze różnie bywa, ze względu na wymioty i odrzucenie od jedzenia.
Przy mojej wyjściowej wadze powinnam niby przytyć 4 kg, ale na razie jestem 1 kg mniej i to bez wymiotów, a jem jakby więcej [emoji848]
No mi wlasnie kilogramy pozostały po tych "starych" ciążach...w pierwszej przytylam 30 kg...zostalo mi 10 na plusie i potem w 2 ciazy przytylam 20 kg...i zostalo 20 po niej....No to ja przytyłam 30 w pierwszej [emoji51]
Ja powinnam schudnac ok. 6 - 8 kg [emoji16]
A niestety chociaż zaczelam jesc zdrowo, zero fast foodów itp., od slodkiego mnie odrzuca a wcześniej zarlam non stop.
I co? Przytylam juz 2 kg...wtf?
Z tym ograniczaniem to wiesz, niektórzy wciąż wyznają zasadę, że w ciąży trzeba jeść za dwoje, a potem płacz... Ja uważam, że trzeba się rozsądnie i zdrowo odżywiać, ale ja np. ograniczyłam słodycze i inne świństwa na rzecz owoców i warzyw, bo nie chcę się roztyć niemiłosiernie. Wiadomo, że waga w ciąży jest sprawą indywidualną, ale nie chcę dokładać kilogramów na darmo.
Dziewczyny patrzcie jakie wspomnienie sprzed 2 i 3 lat mi wyskoczyło![]()
No książkowo się nie powinno. ale która z nas jest książkowa?myśle, ze to mimo wszystko będzie bardzo indywidualna kwestia a lekarze przecież tez wagę kontrolują wiec będą zwracać uwagę jak coś będzie niepokojące
![]()
Mam 169 cm i masa wyjściowa 48 kg. 3x18kg i 1 x20kg przybrałam. Generalnie nie po mnie, a po liczbach na wadze widać te kg. Najdłużej to 14 dni zajął mi powrót do tych 48 kg. Bez jakiegokolwiek odchudzania i ćwiczeń. Bo niby kiedy. Tak już po prostu mam. Każdy organizm inny. Jedna przybierze więcej i szybko zrzuci, u innej ledwo kg przybędzie, a zostaną po porodzie na długo.
Ja przytyłam już prawie 4kg ,to dopiero 11tc
Niby nie jem dużo, ale mniej A częściej, i co ciekawe całkowicie odstawiłam słodycze a przed ciąża byłam niezłym łasuchem![]()
Ja 35kg... Zaczynałam z wagą 58kg, skończyłam na 93kg przed porodem... A co najlepsze, rozwaliło mnie tak dosłownie przez ostatnie 1.5 miesiąca ciąży. Tydzień po porodzie ważyłam 77kg, ale co z tego jak później próby odchudzania kończyły się efektem jojo... Przez efekty jojo ważyłam 90.5kg,czyli prawie tyle co pod koniec ciąży. Dopiero rok temu w maju wzięłam się za siebie tak na serio, schudłam 16kg najwięcej, ale od grudnia zaczęłam sobie pozwalać i teraz jak zaszłam w ciążę to z wagą 78.5kg... Narazie -1kg czyli 77.5kg i staram się ograniczać ze słodyczami itd, bo z synem popłynęłam i skończyło się tak a nie inaczej..
Chyba za długo było dobrze... zaczynam mnie bardzo mdlic ....leżę dziś cały dzień praktycznie ale teraz już zaczyna się co raz mocniej, a myślałam ze najgorsze już mam za sobą
![]()
Ja powinnam schudnac ok. 6 - 8 kg [emoji16]
A niestety chociaż zaczelam jesc zdrowo, zero fast foodów itp., od slodkiego mnie odrzuca a wcześniej zarlam non stop.
I co? Przytylam juz 2 kg...wtf?
Ile masz wzrostu ?No mi wlasnie kilogramy pozostały po tych "starych" ciążach...w pierwszej przytylam 30 kg...zostalo mi 10 na plusie i potem w 2 ciazy przytylam 20 kg...i zostalo 20 po niej....
A potem wzloty i upadki... chudłam, tyłam, chudłam, tyłam. Teraz akurat zaszlam w ciążę w apogeum wagi...zazeralam stres w robocie i w ciagu ostatnich dwoch lat dociągnęłam do 95 kg!!! Masakra... i już mam 97 kg.
Także tego... muszę schudnąć w tej ciąży. Dzidzia ma z czego czerpac. Nie wiem...przerzuce sie na zupy, smoothie itp. Zadnych stalych pokarmów chyba [emoji81]
Dziewczyny patrzcie jakie wspomnienie sprzed 2 i 3 lat mi wyskoczyło![]()
Prawda, święte słowa [emoji4]No właśnie na to nie ma reguły... Bo każda z nas może mieć też inne dolegliwości, które na wagę wpływają. Ale wydaje mi się, że takie kilogramy potem same schodzą, w przeciwieństwie do tych nabytych przez objadanie się...