reklama

Grudniowe mamy 2020

reklama
Ja dzisiaj wkroczyłam w 10 tydzień 😁 po dwóch dniach umierania od wymiotów dzisiaj względna poprawa (zasługa kropelek przeciwwymiotnych), mdli leciutko, śniadanie zostało w brzuchu, cyce jak donice, a mąż patrzy na brzuch i mówi że ja to w ogóle nie rosnę w tej ciąży 🤔 schudłam dwa kilo więc gdzie miałam urosnąć? Przyszła dzisiaj pufa-worek taka gigantyczna żółciutka turbo wygodna 😁 stówkę kosztowała nie sądziłam że będzie taka świetna i duza! Chłopakom też się podoba haha 😁 kupilam z myślą o wygodzie siedzenia z dużym brzuchem, rodzice mieli taką u siebie jak siostra jeszcze z nimi mieszkała i uwielbiałam w niej przesiadywać w ciąży :) idealnie dopasowywała się do ciała jednocześnie podpierając brzuch że wszystkich stron :) polecam ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry