reklama

Grudniowe mamy 2020

dopisz mnie tez ;)) jutro już wracam mogę pomoc ogarniac ;)


Cześć!

Przeżyłam! Cała rodzina poinformowana. Teściowie zareagowali spoko. Babcie męża tak... pare razy dziwnymi tekstami rzuciły ale starałam się nie brać tego do siebie. Chociaż momentami złośliwe riposty się na język cisnęły.
Pierwsi znajomi informowani na żywo - tez miło, siedzieliśmy na grillu od 16 do prawie północy, biegliśmy potem w ulewnym deszczu do teściów. A mama przyjaciela mego męża dała mi na wynos ciacho i domowy dżem ;)

W sumie pozytywny weekend ale jestem wykończona psychicznie. Za pare godzin jedziemy jeszcze do mnie na obiad i wracamy do siebie. W sumie fizycznie tez jestem wykończona bo u teściów śpię kiepsko. Niby warunki są spoko ale jakoś ja w gościach zawsze od rana na czuwaniu. Dziś kot mnie obudził, nakarmiłam, wypuscilam i od 6.30 nie śpię. Mąż wstanie koło 9 najwcześniej pewnie a i to jak go obudzę.
Pisałyscie o baby shower - absolutnie nie dla mnie to. Zreszta ja prawie nie mam koleżanek, raczej większość kumpli prędzej wiec jakas popijawa dla znajomych niż baby shower ;p
Cieszę się, że weekend udany i reakcje pozytywne [emoji4]
To jeszcze dzisiaj daj się trochę porozpieszczac [emoji16]
 
reklama
reklama
Cieszę się, że weekend udany i reakcje pozytywne
emoji4.png

To jeszcze dzisiaj daj się trochę porozpieszczac
emoji16.png
No cieszę się bardzo, ze mam z głowy ;)

Dziś to już luzik, dzisiaj mnie wlasnie tata ma rozpieszczać kulinarnie bo w piątek złożyłam zamówienie na obiad 😂 Wałóweczka przyzwoita się szykuje.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry