reklama

Grudniowe mamy 2025

reklama
Oczywiście, będą mi robić Hcg ale mam utrzymujące się krwawienie i nic nie widać, nawet zarodka. W poprzedniej ciąży na 5+ 6 miałam już serduszko. Niestety, już nie mam nadziei żadnej. Pocieszam się że szybko mi się udało zajść w tę ciążę to może i na następną, tym razem z happy endem, też się uda w miarę szybko.
 
Jestem po USG, w macicy nie ma zarodka, dzisiaj jeszcze zrobią mi łyżeczkowanie , bo endometrium jest grube
Tak mi przykro, jestem z Tobą myślami 💔 miałyśmy podobny etap i termin...

U mnie też porażka, przedwczoraj na usg jedynie malutki pęcherzyk ciążowy 3mm, a wczoraj słabiutki przyrost bety i lekarz uznał, że się zatrzymało. Mam czekać na krwawienie I za tydzień powtórka bety a 15.05 usg kontrolne. Nic o łyżeczkowaniu mi nie mówił, a też komentował, że endometrium grube ciążowe wczoraj.
Ciekawe czy mnie też będzie czekać..
 
mam pytanie do dziewczyn które mają stratę za sobą: ile musiałyście odczekać ze staraniem się ? Co do zabiegu to jeszcze nie wiadomo czy będą go robić, więc interesuje mnie opcja bez łyżeczkowania jak i z .
 
Tak mi przykro, jestem z Tobą myślami 💔 miałyśmy podobny etap i termin...

U mnie też porażka, przedwczoraj na usg jedynie malutki pęcherzyk ciążowy 3mm, a wczoraj słabiutki przyrost bety i lekarz uznał, że się zatrzymało. Mam czekać na krwawienie I za tydzień powtórka bety a 15.05 usg kontrolne. Nic o łyżeczkowaniu mi nie mówił, a też komentował, że endometrium grube ciążowe wczoraj.
Ciekawe czy mnie też będzie czekać..
Mam nadzieję że szybko spotkamy się na mamusiowej grupie i tym razem zostaniemy tam do końca ❤️
 
mam pytanie do dziewczyn które mają stratę za sobą: ile musiałyście odczekać ze staraniem się ? Co do zabiegu to jeszcze nie wiadomo czy będą go robić, więc interesuje mnie opcja bez łyżeczkowania jak i z .
Ja poroniłam w marcu i zaszłam od razu w kolejną ciąże nie doczekałam nawet okresu 😊 tylko zielone światło dostaliśmy od razu tylko przez to że nie miałam zabiegu tylko oczyściłam się samoistnie
 
mam pytanie do dziewczyn które mają stratę za sobą: ile musiałyście odczekać ze staraniem się ? Co do zabiegu to jeszcze nie wiadomo czy będą go robić, więc interesuje mnie opcja bez łyżeczkowania jak i z .
Mam dwie straty za sobą, nie miałam łyżeczkowania. Po każdej lekarz zalecał wzmocnić organizm suplementacją a starania zacząć po ok 3 miesiącach. Najgorzej było z żelazem po krwawieniach, ferrytyna spadała mi do ok 10 i miałam aż zawroty głowy dlatego trzeba było mnie postawić na nogi.
 
reklama
Ja również dwie straty bez łyżeczkowania i 3 msc na regenerację. Też miałam bardzo niska ferrytyne bo tylko 9, więc warto to sprawdzić przed, bo w ciazy nie można suplementowac zelaza.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry