reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
Ataata ja nie wiem czy czje te ruchy czy nie:zawstydzona/y::eek: czasem czyje jakieś burczenie dzisiaj wyraznie w nocy coś mnei stukło ale ja nie wiem czy to dolegliwości żąłądkowe czy bobasek :zawstydzona/y::sorry2: Normalnie szkok nie sadziałam że to bedzie takie sąplikowane:rofl2::-) lekarz powiedział mi że w pierwszej ciązy pierwsze ruchy powinno sie poczyć do 22 tyg wiec jak cos mam jeszcze czas ale mam nadzieje że taki dziwne burczenia to są dzielem mojego dzidziusia:-);-)
 
Hihi ja juz jestem z jedzonkiem;-) A co do gotowania obiadu to tez mnie to czeka ale u mnie to dzien jak codzien:tak: Gotowanie obiadu dla 6 osob plus zupa dla babci i Witka bo oboje jedza miksowane zupki;-)
 
Ale Wam fajnie z tym obiadkiem;-)
A ja siedzę w pracy i udaję, że pracuję ;)
Kurcze ja to mam szczęście do wypaczonych umysłowo facetów...
Dzisiaj przyjechał do mnie kurier z dostawą, a że miał mój numer telefonu wpisany jako numer kontaktowy klienta to mnie teraz zadrecza sms-ami, że jaka to ja nie jestem fajna;-) Czyżbym już miała jakieś kurwiki w oczach?? :-)

A co do straty maleństwa to mi się też to niestety raz zdarzyło, mój aniołek odszedł w listopadzie 2002r, tylko, że wtedy było to poronienie po wypadku samochodowym.
Oj było ciężko, czasami doła łapię do tej pory, ale cóż, życie toczy się dalej...
A my napewno spotkamy się kiedyś tam gdzieś na górze (no chyba, że mnie za te myśli o księdzu do nieba nie wpuszczą ;) ) ;-)
 
Kacha no ładnie ładnie, ja tu niedawno, że ciężko nam bedzie kogoś znależć, nie mineło pare chwil a Ty już romanse nawiązujesz...:-D:-D:-D A z tymi kurwikami to może coś w tym jest...
Co do nieba to za tego księdza, ja bym Cie tam nie wpuściła :-D:-p -haha żartuje
 
Ataata, błagam Cię, ten koleś mnie dobija...
Szkoda tylko, że ja nie potrafię powiedzieć mu wprost, żeby sobie dał spokój...
Ale chyba powinno to do niego dotrzeć, w końcu nie odpisuję na jego sms-y, a jak tylko widzę, że przyjechał z dostawą to się chowam do kuchni ;-)
Mam za to kogo innego na oku:-p I jak narazie wszystko jest na dobrej drodze, ale cichosza, żeby nie zapeszyć :-p
 
Czesc Dziewczyny :)
Ale zescie sie rozpisaly... nie bylo mnie od piatku (nie mialam neta) a teraz czytania :szok:
Kacha ja tez w pracy,ale jakos od kilku tygodni brakuje mi natchnienia na prace,a mam troche zaleglosci :no:


Pisalyscie o imionkach...wiec ja chcialabym dac coreczce na imie Zosia (tak jak moja Babcia,bylaby dumna ze Jej prawnuczka nosi Jej imie) albo Natalka- to bardziej podoba sie mojemu mezusiowi :)
A co do synka...hm jeszcze nie wiemy Jan napewno bedzie mial na drugie a moze i na pierwsze? Nie wiemy jeszcze. Jan mial na imie moj tata,zmarl 8 lat temu. Napewno bylby szczesliwy ze bedzie dziadkiem wiec tak postanowilismy.
Ale to bardzo ciezki wybor! Nie chce zeby mojemu Dziecku nie podobalo sie Jego imie.

A co do bzykanka...na poczatku ochota byla taka sobie teraz jest lepiej :tak: moj maz jest szczesliwy:-) Tylko ze mamy maly problem co do pozycji,nie chce mi sie ruszac a on jakos nie znosi kiedy ja leze :-p I wez tu dogodz;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry