Sto lat, sto lat niech żyje żyje nam
sto lat sto lat niech żyje żyje nam
jeszcze raz jeszcze raz
niech żyje żyjeeeeeee naaaaaaaaaaam
nieeeeech żyje naaaaamm
a kto PAULA:-):-):-)
Madziuńka buziaki dla ciebie:-)
Dziewczynki ja wczoraj już miałam taka deprechę, że stwierdziłam, że jak dzisiaj mi Marcela na jakieś badania nie wyślą to do Polski pojadę


a tutaj suprice:-)
Chyba choróbsko odpuszcza bo w nocy nie było gorączki i dzięki temu Marcel spał od 19 do 9 rano



Śniadania zjadł mało ale zawsze coś, teraz wcina sobie winogronka

i za pół godziny idziemy do przychodni.
No i ja od razu szczęśliwsza




Mam nadzieję, że to zaraz będzie za nami:-):-):-)
Ja kombinezonu ani ocieplanych spodni nie kupuję dlatego, że tutaj mrozów nie ma. Kupiłam taką fajną cieplutką misiową kurteczkę. Do tego wsadzi się Marcela w śpiworek i będzie ok:-)
Aaaa i jeszcze jedno.....


jeszcze tylko dwa tygodnie i.......
Oh, we're going to ibiza
lalalaa