• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Helloooo!
Ja jestem, ale i tak zaraz ide kaszke robic i czorta podkarmic. Rano jej sucha kromke chleba podsunelam, to tak mi nakruszyla, ze szok (ale zadowolona i mimo to kaszke chce o stalej porze;-):-) ), aaaaa no i zapomnialam ze przed chwila kupe wystekala, to trzeba by przebrac dziecko:-D

Kal.aga, no to Ty mnie nie strasz, bo u mnie Kaya dotad o 6 wstawala, to mi sie nie usmiecha tego robic godzine wczesniej:) A tym bardziej, ze teraz jak rano jeszcze ciemno to i do 7 mi przekima czesto:-)
Moja dziecina to w ogole dosc "regularny" tryb zycia ma i jak sie cos przestawi, cos wyskoczy to ja w najwiekszym szoku jestem, bo juz sie przyzwyczailam:tak:

Aaaa jedzonka to ja tez nie wciskam dziecku na sile, ale jak sa problemy z jedzeniem wartosciowych rzeczy, to bym sprobowala troche przekaski ograniczyc:tak: Za to moj R zawsze karmi Kayunie wieczorem (+ kazdy posilek w weekend...no oprocz cyca) i dumny jest z siebie jak cholera kiedy wcisnie malej cala zawartosc miseczki (a ja na oko robie i czasem mi za duzo wyjdzie...)
No coz, pamietam ze za moich dzieciecych lat tez takie tendencje byly, ze trzeba bylo wsuwac cala zawartosc talerza i to czesto tego czego sie nienawidzilo jesc (i moze nie tak, ze rodzice wciskali, ale babcie na pewno i w przedszkolu tez:baffled:)

Ej, a faktycznie cos pustawo.... A moze macie piekna pogode i na spacerkach wiekszosc????;-)
 
reklama
Zastanawiałyście się jak urządzicie swoim maluchom pierwsze urodziny?
Słyszałyście o takim zwyczaju, że wykłada się na stół albo gdzieś indziej rózne przedmioty np. książkę, portfel, długopis, kredki i nie wiem co tam jeszcze i pokazuje się te przedmioty dziecku żeby sobie coś wybrało. No i jak dziecko coś wybierze to coś ma to oznaczać ale też nie wiem co:no:.
Mam nadzieję że mnie zrozumiecie , bo chyba trochę zagmatwałam sprawę.

przybiela- smacznego:-) Mój Łukasz kruszy bułki po całym domu:szok:. Wszyscy narazie to tolerują. Narazie.....:dry: A ja sprzątam cierpliwie:baffled:
 
Agniesia ja jestem...
Obiadek ugotowany :-):-):-)

Ela masz już światło?

Przyzybela jak Twoje pomidorki? :-D:-D:-D Tak mi się teraz przypomniało... :-D:-D:-D

Grzechotka a jaki kubeczek podpasował Kubie? Bo i ja planuję kupić. Może AVENT... :sorry2:

U nas zmiana czasu nic nie przestawiła. Ja to jestem taka że nie odczuwam tych zmian... :dry:;-)

Dziś Julka mimo że chora to cudnie spała. Co prawda na noc dostała czoek i troszkę Nurofenu ale obudziła się tylko raz na jedzonko. Ja specjalnie na podłodze spałam żeby mieć gdzie z nią łazić jak będzie płakała w nocy a ta spała...
No i położyłam jej swoją poduszkę żeby była na w pół siedząco bo inaczej się dusiła tym co jej tam spływa...

Aaa Aga troszkę przekręciłaś nick Przyzybeli ;-):-D
 
Ostatnia edycja:
Kal.aga, narazie jeszcze trzeba sie z tym balaganieniem pogodzic:) W koncu jakos dzieci musza trenowac samodzielne jedzenie:-)

A co do urodzinek, to my chcielismy zorganizowac cos na takim wewnetrznym placu zabaw, bo wynajmuja tam male salki na takie uroczystosci a i dzieci moga skorzystac i sie wyszalec przy okazji, tylko ze my tu nie znamy wielu rodzin z dziecmi i nie wiem, czy sie da taka kameralna imoreze zrobic, bo cenniki widzialam na grupy 12 maluszkow... Wlasnie w weekend juz sie chcemy troche popytac to zobaczymy. Ogolnie to rodziny tez tu prawie nie mamy bo tylko tesciowa i szwagier z corka, wiec wiekszej biby nie bedzie, ale takie wydarzenie trzeba jakos porzadnie uczcic:-)

A z tym stolikiem, to tez slyszalam, nawet pamietam jak moja ciotka to dla kuzyna robila, ale to 20 lat temu bylo;-)
Nie wiem dokladnie, ale kladlo sie pieniadze - bogactwo, ksiazka -madrosc, kieliszek -wiadomo;-), plus pare rzeczy symbolizujace jakies zawody (np grzebien- fryzjer) i to co dziecko wybierze, to niby mialoby je spotkac w doroslym zyciu:-)
No oczywiscie trzeba to potraktowac jako zabawe, ale czasem faktycznie troche smiechu przy tym jest.

EDIT;)
Paula te z balkonu????:))) Juz przekwitly i naprawde miniaturkowe urosly, ale to wina zbyt malej doniczki, ale nie chcialam przesadzac, bo sie balam, ze mi sie balkon zarwie;)
Pojesc moze nie pojedlismy, ale przez jakis czas poskubalismy sobie pyszne, slodziutkie beznawozowe pomidorki:D A jak moj R ich pilnowal!!!! Nawet jak jego bratanica przyszla jak juz koncowka zostala, to pozwolil jej tylko kilka zerwac, zeby nam wszystkich nie wyzarla;) (haha)
 
Ostatnia edycja:
My pewnie zaprosimy rodzinkę i będziemy świętować.:-)Duużo kolorowych balonów, torcik, i takie tam... :tak::tak::tak:

Na takie urodzinki w figlo-raju przyjdzie jeszcze czas jak może do przedszkola pójdzie, bo teraz to jeszcze za mała nie poszaleje sama na tych kolorowych atrakcjach, no i koszty spore takich urodzinek.. :tak:

Tak Przyzybelka te z balkonu... :-D:-D:-D to mówisz na przyszły rok większa doniczka???
 
Córka mojej siostry od razu bez wahania wybrała portfel:-):-D Ciekawe czy to znaczy że bedzię bogata czy może będzie bankierem haha:-D. Ja też chyba zrobię coś takiego małemu, ale tak z przymrużeniem oka.:blink: A o przyjęciu urodzinowym to nie myslałam. Gdybym miała zaprosić wszystkich najbliższych to by się zebrało jakieś 16 osób w tym 4 dzieci. Nie wiem jak mój dom to zniesie:no:. Ostatnio taka impreza była na chrzciny.

No to ja juz spadam do domciu, koniec pracy na dziś (hahaha:-):-D:-):-D:-) tak się napracowałam:-):-D:-):-):-)) Do jutra. Jutro też bedę ciężko pracować na komputerze;-) :-):-D
PS Pryzybela- przepraszam, że przekręciłam twój nick :zawstydzona/y: Okulary muszę sobie kupić.
 
Ostatnia edycja:
Wiecie dziewczyny u mnie jest stol tylko na 4 (no 5) osobo,ze maluszki same nie przyjda, wiec nie mam innego wyjscia:-)... Troche zaluje ze Kayunia nie ma urodzinek latem, bo tutaj jest fajny zwyczaj piknikowania w parkach, mozna jedzonko przyniesc (najgorzej z tortem, ale da sie zalatwic;)) grila rozpalic, na kocyku posiedziec, a dzieciaki moga sie wybiegac...
No fakt ze nasze dzieciaczki malutkie jeszcze, ale wsrod gosci tez sie starsze maluchy znajda i im tez by trzeba bylo jakos czas umilic, wiec mozna na powietrzu jakies konkurencje, zabawy wymyslic. A zima....nie mamy za duzego pola do popisu.... Ale jakos trzeba sobie dac rade:)
No i jeszcze jeden mily zwyczaj stad, urodzinowych gosci ( w tym przypadku dzieci) obdarowuje sie jakimis drobiazgami na odchodne:) Ale sa to naprawde jakies tanie drobiazki wlozone do torebeczki, jakis malutki mis, slodycz, cos wlasnorecznie zrobionego...cokolwiek, a gest mily:)

Paula, no wlasnie nie wiem, czy na przyszly rok beda znow pomidorki, bo chcemy do PL jechac na miesiac (a my z Kayunia moze nawet na 2), a pomidory duzo wody potrzebuja, zwlaszcza ze balkon mamy caly rok bardzo nasloneczniony.
Najwyzej jak wroce to chociaz kwiatow nakupie troche zeby kolorowo i ladnie bylo:tak::-)

Kal.aga nieszkodzi, latwo sie pomylic, dlatego ja nie zwracam na to uwagi. Fajnie ze juz po pracy, wiec milego dnia w domku!!! I do jutra!
Haha Paula; tak na marginesie to Ty tez przekrecasz:D
 
Ostatnia edycja:
WITAM!!1
U nas już lepiej Ksawkowi już przechodzi i nie ma gorączki jeszcze tylko katarek i brak apetytu:tak:
AGA ja raczej urządze urodzinki w domku:tak:;-)
A pogoda była fajna dzisiaj i byliśmy na malutkim spacerku:tak::-D
MIŁEGO DNIA LASECZKI!!!
 
Joanna, puchy znow dzisiaj!;-) Ja wlasnie pogadalam z siostra na skypie i tez uciekam cos porobic w domu, ale najpierw czorta musze uspic bo cos sie dzisiaj buntuje:tak:;-)
A fajnie, ze Malemu przechodzi...teraz katarek chyba trudniej ustepuje przez ogrzewanie w domach, ale niech juz przestanie dokuczac, to i pewnie apetyt wroci, bo z zapchanym noskiem to sie tez ciezko je.

U nas dzis nie za ladnie, ale o ile nie bedzie padac, to po 3 wyjdziemy i zaczekamy na dworze na R az wroci z pracy po 4, juz taki mamy zwyczaj ze o ile sie da, to czekamy na tatusia:-)

Aaa, kurcze dzisiaj wlasnie minely 2 lata odkad mieszkam w Kanadzie... Ale ten czas leci... Ale chyba jeszcze lata mina zanim uznam, ze tutaj jest moj Dom....

Milego wieczorka Dziewczynki i Chlopcy (duze i male)!!!!:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry