reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Witam sie i ja

Widze ze jak mnie nie ma to nie ma komu imprezki rozkrecic ;-);-);-):-D:-D

U mine jak pisalam byla siostra z rodzinka i moj tata (mama pojechala z siostry synem tym po wypadku na turnus rehabilitacyjny). Wyszli po 22 i litra wypili nasi mezowie. Moj spoko wyglada, siedzi na swoim kompie.

Dotka, Viki, Elcia suuuper ze spotkanie sie udalo, zazdoroszcze. A co Wasi panowie robili?? Bo moj to pewnie by sie bardzo chcial ze mna jechac tylko by mnie ewentualnie zawiozl

Grzechotka doobry wynik, jakbys chciala wiecej to musiala bys pewnie cwiczyc i calkiem nie jesc :confused:

Asia a gdzie sa wyprzedaze i jakie??. Daj znac jak beda w Smyku i 5-10-15.

A ja dzis bylam u mnie w Carrefourze i jest stoisko z zabawkami juz naszykowane ale ceny sa przesadzone, bardzo drogo moim zdaniem, czekam na ceny warszawskiego, no uczniaczek 140 a w realu niecale 100. :szok::szok::szok:

Jutro ide do fryzjera :tak::tak::-D:-D obente wlosy bo juz mi urosly od ostatniego ciecia a potem na imprezke do pracy.

Co robicie
 
reklama
Jutrzenka wyprzedaż w H&M, ale na niewiele rzeczy i tylko -30%. W Smyku nie kupuję, bo tam strasznie drogo w porównaniu z innymi sklepami.Ale jak zobaczę, że są, to dam z nać. W 5-10-15 nie wiem, bo w Złotych Tarasach nie ma. W przyszły weekend może pojadę do Arkadii to dam znać.

Zbieram się do spania, bo moi panowie już chrapią od dawna, a ja oglądam durny serial. OOO, skończył się. Dobrej nocki!
 
O i to bylby dobry pomysl:tak:. Dawno tam nie bylam. Kiedys to co miesiac, a teraz.... No, musimy sie umowic Stefanka, chyba weekend najlepszy, nie?
TK MAXX w Bristolu? Bo tu w naszym, to bylam w piatek o ile sie nie myle i nic ciekawego nie bylo
 
Hej Grudnióweczki te starsze (zaraz mi nagadacie) i te nowsze!
chyba 4 miesiące minęły odkąd do Was nie zaglądałam, widzę że maluszki rosną, trochę się pozmieniało, nie mam szans nadrobić tych setek stron, ale jedno wiem - nie da się za długo bez Was żyć. Tęskniłam okropnie, początkowo ciągle o Was myśłałam, potem Jas zaczał chodzić do żłobka, ja wróciłam do pracy i zaczęło się - dwa miesiące ciągle był chory - jakieś wredne wirusy, wizyty u lekarzy, nie mogłam o niczym innym myśleć- i teraz w końcu jest w dobrej kondycji, więc odważy lam się zajrzeć....
Jeśli jeszcze mnie chcecie, chociaż to raczej ja czerpałam pełnymi garściami z Waszych rad i to Wy jesteście mi potrzebne... to dajcie znać. Generalnie smutno mi że tak sobie od Was poszłam...
Pozdrawiam Was i buziaki dla Waszych pociech od starej ciotki daszki:blink:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry