• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

witam wieczorkiem:tak:
ale mi sie spać chce mówię wam:eek:

viki- oby z Pawełkiem to nie było to samo co wtedy:sorry2:
jutrzenka- to dobrze że już ci lepiej:tak::tak:
sylwia-
mnie też denerwuje jak Łukasz nie chce jeść ale dziś choć wypluł pierwszą łyżeczkę obiadu to całą resztę zjadł ze smakiem hmm:sorry2:
elcia- łózko w drugim pokoju, a to ciekawe:confused: i nie powiedział o co chodzi?
ataata- to co wymieniłaś że Daria mówi to jest nic, sporo mówi, a ze składaniem zdań to ma czas jeszcze:tak::tak:
paula- ja mam nadzieję że jutro się obudzę z taką weną:sorry2:
kasiamaj- a gdzie ty się podziewasz?
kachwawa- a może to wyjdzie wcześniej, skoro tak się rozkręcasz z tym wiciem gniazdka:sorry2:
weroniczka- czasami jak sie nabierze dystansu do problemu to wszystko nabiera innego sensu. Ale racja na pewno była po twojej stronie:tak::tak::tak:
 
reklama
hej śpicie?:sorry2:
gdzie się podziała dawna nocna zmiana:confused::dry::sorry2::-(
kachawawa- jak tam uśpiłaś Olisia?
alex- hop hop
magdalenka- hop hop
stefanka- :-(:hmm::unsure:

no dobra idę spać:confused2::confused2:
p.s. słyszałyście o tym co się dzieje na Ukrainie. Straszne bo ja mieszkam tylko 60 km od granicy.....
 
Ostatnia edycja:
Aga myślę, że ja prędzej od Olisia zasnę :tak: Niby leży w łóżeczku, ale kombinuje jak łysy koń pod górę byle tylko nie zasnąć :sorry2:A co do Ukrainy to nie wiem co się tam dzieje, muszę po internecie poszperać, jakoś ostatnio telewizji nie oglądam i w ogóle z wiadmościami i nowinkami jestem daaaleko do tyłu.
 
Jestem skoro Aga przywoluje....:-) Czesc:-)

No wiec u nas sytuacja przedstawia sie nastepujaco: Oliwierek okolo 5 rano dostal 40 stopni goraczki :szok: tak ni z tego ni z owego. No kurcze i to w dniu, kiedy na to przyjatko zareczynowe sie wybieralismy. Caly dzien podawalam leki na zbicie temperatury i nawet na chwile udalo sie nam wyskoczyc na to przyjecie. W sumie myslalam, ze gdzies posiedze ze 2 godziny, ale du...a Oliwier caly czas nie opszczal moich rak. Oczy czerwone jak u krolika i widac ze fatalnie sie czuje. No i sie zmylam po 45 min. Ale kilka fotek udalo sie cyknac w domu jak sie przebieralismy. Ale z przyjecia juz nie cyknelam nic. P jeszcze zostal z corka, ale my z Olisiem niestety pojechalismy. No i teraz spi biedulek:-( Ciekawe co sie z tego wykluje:confused:

viki- duzo zdrowka dla Pawelka, oby to nie bylo to, co w zeszlym roku
Kacha- ja tez wsadzalam misie do wozka, tak nie moglam sie juz doczekac Oliwiera, hi hi.....:-D
Jutrzenka- po inspekcji wszystko ok. Zostawili wydruk, ze wszystko tip top :-)
Ataata- Oliwier tez niewiele mowi, poza podstawowymi zwrotami, ale on bedzie dwujezyczny, a takie dzieci duzo pozniej zaczynaja mowic, bo oslu****a sie z obydwoma jezykami. Natomiast synek kolezanki, ktory ma 2,5 roku, dopiero niedawno zaczal mowic. Wiec ja bym tam sie w ogole jeszcze nie martwila

U nas ani z zasypianiem ani z jedzeniem nie ma problemu. Kiedys byl wiekszy. Wielokrotnie usypialam Oliwiera 1-1,5 godz. a teraz w 5-10 minutek zasypia:tak:wiec przynajmniej to dobre. Z jedzeniem tez ok, wrecz mam malego glodomora, bo sam prowadzi mnie do kuchni i pokazuje paluszkiem co chce:tak::-DA juz jak my cos jemy, to byloby zbrodnia, zebysmy mu nie dali sprobowac, wtedy krzyczy, ze on chce i koniec:tak::-)

O kurcze- stefanka rzeczywiscie gdzies zaginela......:confused::dry:
 
Dzięki dziewczyny, troche mnie uspokoiłyście z tym Dari gadaniem niegadaniem:blink:

Ale mnie Marcel wpienia już:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Ja nie wytrzymam z tym jego niejedzeniem:wściekła/y: Specjalnie dla niego zrobiłam pomidorówkę dziciaj i co??? Na obiad wogóle nie tknął a jak chciałam mu dac na kolację to wziął łyżkę do buzi po czym wszystko wypluł:szok::wściekła/y:
Ku..wa mac, pójdzie spac głodny bo nic więcej mu nie dam:wściekła/y:
Ryczec mi się chce....już mi ręce na niego opadają:-(
Sylwia a co ja mam powiedzieć, gdzie Daria wieczny głodomor, od 3 dni nie je kompletnie nic...:-( mleko jak widziała to nogi chciała połamać tak leciała na kołderke, a teraz...NIE i drze gębe!! W ciągu tych trzech dni zjadła wczoraj 4 widelce drugiego dania i dziś z 5 łyżek zupy i może z pół ziemniaka... ito na siłe podstępem jeje moja mama wepchała, bo ja jak podchodze z jedzeniem to wpada w autentyczną chisterie aż łka pod koniec:-( Mam nadzieje że to przez to że jest na antybiotyku, bo jak tak dalej bedzie to niewiem co robić, dziecko w oczach niknie..

viki mam nadzieję że to tylko jakies zatrucie delikatne i bęzie wszystko dobrze, bo choroba dziecka to najgorsze dla mamy co może być. Zdrówka dla Pawełka
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry