Weroniczka-no widzisz

;-)
Anka-dobre z tym na golasa...

no zawsze to mniej roboty.
Paula-współczuję z tą pralką-u mnie tak samo..pranie co 2 dzień..bo młode tak się brudzą.
a Jula może miała gorszy dzień???
u nas to znów jest problem z tym że Kuba wszystko zabiera młodej..chodzi o jego zabawki...rzuci gdzieś na podłogę jak młoda to znajdzie to ten dopada do niej i krzyczy..
oddaj to moja zabawta...to moje...
i wyrywa jej...a ta bidula w ryk...a ryczy jak opętana...bo ona jakaś taka wrażliwa jest..tylko ją dotkniesz pukniesz stukniesz a ta już ryczy...



taki samolubny...się zrobił.
umówiłam nas dziś na wizytę u logopedy...mamy na lutego...
ten psycholog do którego chodzimy-zasugerował żeby sie przejść z Kubą na kilka wizyt....
no to idziemy.....
jeśli chodzi o dzień babci i dziadka u nas w przedszkolu-to Kuba nie był-a robili wczoraj...nie puściłam go bo on świeżo co po antybiotyku...i znów by coś przyłapał...
zresztą dziś jak J był w przychodni po receptę to spodkał kumpelę której córki chodzą z Kubą to mówiła że taki ziąb był na sali że dzieci pomarzły...ugadaliśmy się zeby zrobić na takiej sali weselnej u nas...bo w przedszkolu mało miejsca..jakby się wszyscy zeszli...a facet podobno nie napialił....


w dodatku w przedszkolu ospa panuje to może oszczędzę jakoś młodego i się uchowa...choć nie wiem czy nie lepiej jakby teraz ją przechodził????
no....
to sobie popisałam...
a co tam u Basi??? wie któraś???