reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Wtjajcie Dziewczyny! Nadal nie mam czasu, zeby nadrobic zaleglosci na bb, zdazylam tylko zauwazyc, ze Dota, Ewcia i Asmodis juz rozdwojone, wiec przeogromnie im gratuluje i trzymam kciuki za Viki, zeby maluszek nie klazal na siebie za dlugo czekac.
I za Was nierozpakowane grudioweczki tez mocno zaciskam kciukasy! Niech Wasze Skarby trafia do Was jak najsybciej; wiem jak to czekanie strasznie dobija, a jeszcze przedswiateczna goraczka do tego...Ale zobaczycie, ze teraz to juz szybko zleci:)

I mam nadzieje, ze niedlugo wszystkie znow regularnie zaczniemy zagladac na nasz watek i chwalic sie naszymi bobasami i pomagac sobie rada w codziennej nad nimi opiece:)

Ja wlasnie teraz skorzystalam, ze malutka sobie spi, ale ogolnie walczymy z karmieniem, bo mi kruszynka ciagle jeszcze traci na wadze i o dziwo pokarmu mam duzo, bo nawet sobie recznie odciagalam, to tryskalao jak z fontanny, tylko moj leniuszek nie chce sie wysilac do ssania, a jak juz powisi na cycu, to spi bez opamietania i w kosekwencji je za rzadko (wiec walcze ze soba i proboje ja budzic na czestsze karmienia, ale w wypadku Kayki to wielka sztuka, zeby ja za snu wybudzic; pewnie ma to po tatusiu;))

Trzymajcie sie cieplo Kochane! I w razie gdybym juz nie miala jak zagladnac, to zycze Wam wspaialych,cieplych Swiat!!!
 
reklama
No widze ,ze forum nam calkiem pada.Dziewczyny wracajcie szybko a te co sie nie rozdwoily niech cos pisza.;-):tak:
Ja od rana mam dola a teraz dol zamienil sie w mega nerwy.Nosi mnie tak ,ze gdyby ktos mi sie nawinal to byl chyba zatlukla.Laze po domu w ta i sporotem i nie wiem co ze soba zrobic:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
A jak u was z samopoczuciem?
 
Cześć dziewczyny. Gratuluję kolejnym mamusiom rozdwojenia i trzymam kciuki za wszystkie przyszłe mamusie. Mam wiadomość od Doty, musi zostać w szpitalu z małym na święta, bo przyplątała się jakaś infekcja :-( i maluszek musi brać antybiotyk. Więc się spotkacie Aneczko w szpitalu, tak jak przewidywałyście. Czekają tam z Krzysiem na Ciebie i Twoje maleństwo.
 
Ojej no to szkoda ,ze tak wyszlo.:sorry2:A jak sie w ogole czuje Dotka z synkiem?ja baaaardzo chetnie sie spotkam z nimi ale nie wiem czy moj Antek nie zrobi numeru i nie poczeka do "po swietach" Trzymam kciuki zeby infekcja szybko minela i zebyscie milo spedzili swieta razem (w szpitalu)
Pozdrow ja bardzo serdecznie ode mnie i od reszty dziewczyn.:tak:
 
Ogólnie czują sie świetnie. Mały ma wielki apetyt i jest rozrabiaką. To, że ma jakąś infekcję wyszło przypadkiem (badali czy nie ma żółtaczki i przy okazji wyszło). Lekarz mówi, że to nic poważnego, więc nie martwcie się o nią ;-) Dziękuję za pozdrowienia i również pozdrawiam!
 
No to super najwazniejsze ,ze czuja sie dobrze.:tak:Infekcje tego typu zdarzaja sie niestety dosc czesto ale tak jak i u Was sa przewaznie niegrozne tylko upierdliwe bo trzeba zostac w szpitalu dluzej no a teraz tym bardziej wkurzajace ,ze na swieta.Tak czy owak zadroszcze Wam ,ze macie juz swoj przencik gwiazdkowy.Lece juz spac i mam nadzieje ,ze do zobaczenia z Dotka i Malym Krzysiem;-):-)
P.S. jesli zona pozwoli wklej nam jakies zdjecie swojego synka z mamusia.PLEASE
 
Oto mały pulpet w dzień po porodzie
krzysiuvt4.jpg

obraz035rt9.jpg

Maluszek był ubrany na różowo i w różowym rożku brrrrrrrrrrrr.... Mam nadzieję, że nam to kiedyś wybaczy...
 
No dziewczyny nam się rozsypują brak postów na forum :-(
Część urodziła i ich nie ma a druga część jest po terminie i mają doła :unsure:

Nawet już nikt nie marudzi, nie żali się na dolegliwości ciążowe poprostu ciasza jak przed burzą:unsure::unsure:

U mnie bez zmian jak na razie nie mam czym się pochwalić ani pożalić:-(:rolleyes2:
Jedyne co mogę powiedzieć że skurcze mam ale nie regularne ale zaczynają już boleć i dokuczać mi nie mogę już chodzić ani się wyprostować jak je mam:sorry2:
Mała siedzi już nisko i uciska mi na nerwy i czasem mam uczucie jakby mnie prod kopał od pasa w duł po wszystkich mięśniach:baffled::dry:

Zameldujcie się dziewczyny dziś żebym wiedziała czy żadna z was nie poszła rodzić:tak:;-)
 
reklama
Gratulacje dla was Widać że się postaraliście przy poczęciu maluszek piękny:-):-)

A to ubranko różowe to wybaczy na pewno mój synek jak nas wypisali musiał wracaj do domu w różowym kombinezonie po starszej córce ;-):tak: I mu nie zostawiło to śladów na psychice :-);-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry