Witam się wreszcie i ja!!!
My już po spacerku...:-)
Trochę jetem nieprzytomna bo spotkanie klasowe się przeciągnęło do późna ale było super!!! Naprawdę tak się odstresowałam

i w ogóle fajnie się tak spotkac po latach i pogadać...
Jednak muszę przyznać, że zostawiając Wiktora w domu...miałam lekkie wyrzuty sumienia...to już nie to beztroskie życie
Kasieńka strasznie mi przykro:-

-

-(, naprawdę nie wiem co mogłabym Ci powiedzieć

ale jestem z Tobą całym sercem!!!. Trzymaj się Kochana
Elcia witam Cię serdecznie!!! Mówisz o kupkach w nocy...mój Wiktor też nigdy przez sen nie robił...do dzisiejszej nocy...rano go przewijam a tu szok



aż się biedakowi poprzyklejało

ale co najlepsze w ogóle nie płakał...przejaja
Madzia jeśli chodzi o szkołę samodzielności to wczoraj Wiktor ani razu nie był na rękach usypiany...najpierw w ciągu dnia gdy był senny odkładałam go do łóżeczka...i dwa razy zasnął sam bez większych problemów...a wieczór usypiała go moja mama i po kąpieli zasnął sam na łóżku bez jedzenia na krótką drzemkę, a potem zjadł i babcia uśpiła go trzymając go na kolanach i siedząć...więć noszenia nie było!!!
Uważam że to całkiem nieźle na początek!!...Zobaczymy co będzie dziś?
A odnośnie ojców...to ojciec mojego dziecka pojechał z kumplami nad morze na dorsze i wróci dopiero jutro rano!!!!

No cóż...ZAPALONY WĘDKARZ!!!
Anetka spóźnione ale najszczersze życzenia dla Sebastianka:-):-)
Sylwia i całuski dla 4 miesięcznego Marcelka

:-)
A teściowa!!!!>....



temat - rzeka, nie będę poruszać bo nie chcę sobie psuć soboty

Paula mój Wiktor jak tylko ma się czego chwycić...to podciąga się do siedzenia a nawet tak śmiesznie nóżki podkula jakby wstać chciał



aż mnie to trochę przeraża!!
Agatko kochana, wyobrażam sobie że czasem Ci nerwy puszczają, jak każdej z nas...ale bądź silna, będzie lepiej!!:-):-):-):-)
Grzechotka, Vikiprzejaja...ładnie...koleżanki ze szpitala... następne!!! Super!!!:-)
Jutrzenkazłote dziecko ten Twój Kubuś...tak ładnie śpi!!:-):-)
Miłego dnia Babeczki
