sylwik1987
Filipek
Ja już domek cały wypucowałam, wreszcieeeee:-)
ja też, ja też:-):-):-) teraz tylko obiadek i słodke lenistwo...
Dzień dobry...
Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.
Ania Ślusarczyk (aniaslu)
Ja już domek cały wypucowałam, wreszcieeeee:-)
nie drazmy tego tematu o porodach bo zaczyna to byc nudne:-(kazda ma inna nature wiec jesli chce to niech marudzi a kto nie chce niech nie pisze nic na ten temat.Dla pierworódek jest to nowosc,nie wiedza co powinno byc i jak sie objawiac wiec my mozemy tylko wytlumaczyc.Mam złą wiadomość, ząb mi sie wczoraj posypał (8 górna) boli jak diabły, ale nikt mi wyrwać nie chce na tym etapie ciąży, potem też nie bo połóg i się będą bać, że się wykrwawie. Nie wiem co bedzie na porodówce gorsze ból zęba czy ból rodzenia ? przy obydwu to ja chyba zacznę kankana tańczyć ...
O tak ....... w dodatku zamiata pod dywan i myśli, że się nie wyda a potem chodzi dumny jak paw, że tyle sie narobił!, jak myje naczynia to zostawia na nich tyle resztek jedzenia, ze mozna sobie talerz wyjąc i drugi obiad zjeść, nie wspomne już o podlewaniu kwiatów, mamy ich raptem pięć ale leje tyle wody jak gdyby chciał oczko wodne sobie w pokoju zrobić, sciereczki kuchenne używa do wycierania podłogi a potem wyciera np. naczynia ...........
Dziękuje tesciowej za jego zaradność!![]()
:-)moj tez czasami zrobi cos glupiego
;-)Laski pomocy!
W nocy łapały skurcze, pobolewały, ale na ogół przespałam dosyć dobrze nockę. Nad ranem skurcze mocne, bolałooo aż wyłam. Ale przeszły. Potem tylko twardniał brzuszek bez większych bóli.
Zaczęłam sprzątać z uczuciem jak na @, co jakiś czas z twardniejącym brzuszkiem. W tym nie ma nic dziwnego, ale potem jak poszłam siku to podtarłam się i na papierze miałam dużo śluzu koloru toffi!! Aż mi się ręce zaczęły trząść. To czop?? I patrzę potem na ściankę muszli klozetowej a tam spływa też taka grudka toffi kolorku i śluz kolorku toffi. Drugi raz się podtarłam, ale już był normalny śluz.
I mam dziwne kłucia brzuszka, podszczypywania jakby;/ Masakra.
No i krzyża bolą, ale u mnie to równie dobrze może być przez infekcje moczu (ginka mówiła, że wtedy plecy bolą)
Ja po tych dzisiejszych czopach dostałam stracha:-) Uświadomiłam sobie kilka rzeczy:-)no ciekawe jak wam pojdzie z rodzeniem panie kochanektora bedzie pierwsza ??
To mi się podobaAch dziewczyny dajcie juz spokojnie drazmy tego tematu o porodach bo zaczyna to byc nudne:-(kazda ma inna nature wiec jesli chce to niech marudzi a kto nie chce niech nie pisze nic na ten temat.Dla pierworódek jest to nowosc,nie wiedza co powinno byc i jak sie objawiac wiec my mozemy tylko wytlumaczyc.

Rano to był śluz podbarwiony na kolor toffi. Dosyć dużo śluzu.a ile tego czopu bylo? Slyszalam ,ze to taki glut jak jajko mniej wiecej - nie widzialam to nie wiem.
A o bólu zębów się już nie wypowiadam bo mało kto mnie zrozumie, jak w wieku 18 lat miałam wypadek samochodowy i straciłam przednie zęby łacznie z kością brody i nosa, wiec mam prawo nie spać teraz całymi dniami, a drut na szczece i ropniaki w zdrowych ale pociętych zębach to nic miłego, bo w wieku 27 lat czuję się jak kaleka bez przednich zębów własnych i wku**** mnie jak ktoś nie czyta postów wszystkich a potem wyciąga pochopne wnioski .........
Napierdziela mnie 8/mka, zędby leca mi na ryj bo mam przewlekle chore zatoki, które miały być 2 raz poddane operacji, polipy w zatokach i nieustanny stan zapalny ,do tego w 2 głupie miesiące siadł mi ten ząb! napierd**** jak cholera co tu kłamać, dzwonię po chirurgach prywatnie i każdy się stracha mi rwać!
JAK CHESZ MONIA TO WYRWIJ MI ZĘBA a nie mów mi ,że mam się w głowę pukać.
Dziękuję to tyle ............
a ile tego czopu bylo? Slyszalam ,ze to taki glut jak jajko mniej wiecej - nie widzialam to nie wiem.
a ja juz od ponad tygodnia szykuje sie zeby umyc auto.
niestety moj M upiera sie ,ze myjnia automatyczna rysuje lakier tymi gumowymi szczotkami i trzeba jechac na reczna. Jedyna reczna jaka znam to samoobslugowa z karczerami a ja nie bede sie wyginala. M codziennie mowi ,ze jutro podjedziemy i zawsze jutro mamy cos innego do zrobienia.
A auto jest granatowe - teraz wyglada juz jak bezowe z tego brudu.