kopciuszek2107
Fanka BB :)
No właśnie mi się wydaje, że to jakiś wirus - dwa dni wcześniej mojego męża i tatę złapała biegunka, wczoraj chłopcy z wymiotami, dzisiaj moja siostra biegunka...
Uspokoiło się na szczęście. To znaczy wymioty, bo przed chwilą chłopcy zakończyli koncert na dobranoc, wyjce jedne :/ Oni zasypiają spokojnie tylko przy piersi, bo w innym wypadku nie ma mowy o bezbolesnym zaśnięciu. Marudzenie przechodzi w jęki, jęki w płacz, wędrowanie po materacu (mamy takie ogromne legowisko 2x2 metry na podłodze z dwóch materacy i tutaj śpimy), wdrapywanie się w półśnie na poduchy, szafki - nabijanie sobie guzów, wywrotki i powody do jeszcze większej histerii. Ani tulenie, kołysanie, głaskanie nie działa. Dzisiaj po prostu leżałam między nimi i z bezsilności sama płakałam, wyli przez 40 minut, aż im w noskach siorbałonie wiem gdzie popełniam błąd, u Was maluszki zasypiają same??
Poza tym dwa razy mi się budzą w nocy na karmienie, zawsze! W zależności od tego o której pójdą spać, zazwyczaj zaczynają się kręcić i marudzić około 23, a potem 3-4, no i pobudki mam codziennie ok 6-7. Nie wytrzymują bez jedzenia (picia?) więcej niż 4 godziny. Wypróbowaliśmy już wszystkie mleka i kaszki, po prostu wszystkie! Nic im nie smakuje i za nic nie wypiją czegokolwiek z butli (to byłoby dla mnie mega wygodne - dwóch naraz, i ktoś mógłby mnie czasem wyręczyć żebym sobie pospała, a może i oni pospaliby dłużej). Bo jeszcze Franek jak Franek, ale Staś przebudza mi się w nocy kilka razy, siada i zaczyna wędrować, zazwyczaj zaczyna też płakać, budzi Franka, ja zapalam lampkę, wybudzają się i tak dalej... Potrafią tak w środku nocy pójść sobie na matę i się zacząć bawićmacie może jakieś sposoby na przyuczenie do butli?
Ja mysle ze mogla to byc jelitowka
zawsze przy biegunce podaje probiotyk
Co do spania to wspołczuje,tymbardziej ze masz ich dwoch
ja tez mam ostatnio terroryste w domu i nocki sa nieciekawe
przebudza mi sie i chce na rece,jak go odkladam jest ryk
wiem ze to moja wina,nauczyłam to tak mam i tez musze sie wziaśc za to bo oszaleje
jak go bierze na rece moj G to tez jest ryk wiec musze to byc ja
dzis w nocy plakal 2 godziny,juz nie moglismy wytrzymac ale maz stal nad łożeczkiem i sie nie dal;-)Zyczmy sobie wytrwałosci wzajemnej
;-)