reklama

Grudzień 2009

reklama
Hej
Wczoraj mi się nic nie chciało...nic...nawet spać poszłam o 21.30 i spałam do teraz...a że mój śpioszek jeszcze kima po mleku, to wpadłam :)
Deszcz pada eeh nie wiem już co robić z brzdącem w domu, przyzwyczaiłam się do całodziennych spacerów latem. No ale lepiej żeby nie chorował mi...a dobra i godzinka na dworze ;-)
 
witam sie i ja:) u nas nocka super:)

luuuzna ja z Alanaem wychodze nawet jak pada...tzn jak leje mocno to nie ale jak tak normalnie to wychodze:) on mi teraz nie pozwoli na to zebym nie wyszla bo sie zaczyna drzec i tylko spacer pomaga.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry