dagmar ja jakoś się trzymam, chociaż nigdy mi wiele do płaczu nie trzeba było. Ale ogólnie mam dobre dni i oby tak dalej. Tylko w zeszłym tygodniu zapukał do nas pan i poprosił o coś do jedzenia, bo zwolnili go z pracy i ma ciężką sytuację, to wtedy nie wytrzymałam i się rozkleiłam. No bo jak tak może być, że ludzie nie mają na jedzenie. To jest dla mnie straszne. Dlatego cieszę się z tego co mamy i staram się nie narzekać.
i wyobrazcie sobie ze sa nowiusienkie i kupione w sklepie:-)niezla taniocha co???Nie wiem czy jest u was w miescie sklep TEXSTIL MARKET jesli tak to pedzcie.Maja tez stronke internetowa.
Dostałam skierowanie na krzywą cukrową. Chyba wybiorę się w piątek.

