reklama

Grudzień 2009

reklama
Witajcie.
Mam strasznego doła.
Pożarłam się dzisiaj z moim mężem. Wyprowadził się, w sumie sama mu kazałam.
Poszło o papierosy, pali coraz więcej i zrobiłam jazdę, że nie będziemy na jego papierosy wydawać 300 zł, a on, że będziemy. To mu powiedziałam, że w takim razie ja będę 300 zł wydawać na kosmetyczkę i fryzjera i będzie sprawiedliwie.
Wiecie, co mi powiedział, żebym zarobiła 2500 to sobie będę wydawać :szok: Tzn to, że zajmuję się dziećmi, piorę sprzątam i jego pomocy oczekuję tylko w weekendy to w ogóle jest nic wielkie GÓ......
On do mnie a spier.... to ja do niego, żeby się tak do mnie przy dzieciach nie wyrażał.
też mu powiedziałam, żeby spier..... a on spytał czy już?
Odpowiedziałam, że już a on 'powtórz"
powiedziałam chcesz, to idź.
Wyszedł.
Amelka 3 razy do niego dzwoniła i pytała z płaczem "tatusiu, gdzie ty będziesz spał, tatusiu ja się boję, bo zmarźniesz, przeziębisz się, chce, żebyś wrócił"
Powiedział, żeby się nie martwiła a mi wysłał sms, że dzieci na niego napuszczam, że nie umiem przeprosić, przyznać się do winy.
Mam dość :wściekła/y::-(
 
A ja kurde mac znowu mialam istny krwotok z nosa !!! Doslownie zalalam siebie ,pokoj ,przedpokuj i lazienke !!! Cos jest nie tak ,smierdzi mi to anemia - brakiem zelaza - slaba krzpliwosc krwi ,lub skokami cisnienia !!! NO koszmar normalnie .Znowu mi tak poprostu zaczelo leciec i zachamowac tego nie moglismy.Pani w aptece ,bo Jarek zaraz pojechal pytac ...dala jedynie rutinoscorbin - bo nic innego bez recpety nie da....no i koniecznie do lekarza powiedziala bo leciec krew z nosa moze - to normalne ale nie codzinie i w takim nasileniu!!!

Kurde zaczynam sie naprawde martwic !!! Najgorsze ze naprawde trudno to zachamowac ....teraz boje sie nawet kichnac albo smarknac !
 
No ale ja az sama czuje ze jak tylko ide do lekarza to cala w stresie nie wiem co ze mna ale w domku git i to najwazniejsze:) Mea wiem co czujesz ja spie teraz tez sama z motylkiem w brzuszku a bonusowo w dzien mam to samo co poradzic trzeba przetrwac:)
 
Witajcie.
Mam strasznego doła.
Pożarłam się dzisiaj z moim mężem. Wyprowadził się, w sumie sama mu kazałam.
Poszło o papierosy, pali coraz więcej i zrobiłam jazdę, że nie będziemy na jego papierosy wydawać 300 zł, a on, że będziemy. To mu powiedziałam, że w takim razie ja będę 300 zł wydawać na kosmetyczkę i fryzjera i będzie sprawiedliwie.
Wiecie, co mi powiedział, żebym zarobiła 2500 to sobie będę wydawać :szok: Tzn to, że zajmuję się dziećmi, piorę sprzątam i jego pomocy oczekuję tylko w weekendy to w ogóle jest nic wielkie GÓ......
On do mnie a spier.... to ja do niego, żeby się tak do mnie przy dzieciach nie wyrażał.
też mu powiedziałam, żeby spier..... a on spytał czy już?
Odpowiedziałam, że już a on 'powtórz"
powiedziałam chcesz, to idź.
Wyszedł.
Amelka 3 razy do niego dzwoniła i pytała z płaczem "tatusiu, gdzie ty będziesz spał, tatusiu ja się boję, bo zmarźniesz, przeziębisz się, chce, żebyś wrócił"
Powiedział, żeby się nie martwiła a mi wysłał sms, że dzieci na niego napuszczam, że nie umiem przeprosić, przyznać się do winy.
Mam dość :wściekła/y::-(


Kurde no to macie nieciekawie!! Nieciekawa sytuacja tym bardzie przy dzieciach !!! Wroci napewno sie o to nie martw ,nie denerwuj sie ...mysl o malenstwie i dzieciach!
 
OMG dagmar Kochana - faceci to naprawde świnie czasami. Kur... Pomijam fakt że jesteś w ciąży i powinien pomyśleć zanim rzuci jakiś tekst. Nie wiem co Ci napisać. Mam nadzieję że się ogarnie i wróci z kwiatami.
 
reklama
Siedzę i ryczę, cały brzuch mnie boli.
Najgorzej Amelka to przeżyła.
Jak ją kładłam to mi powiedziała, że jak się dzidziuś urodzi, to zobaczy, że nie ma tatusia a inne dzieci mają i będzie płakał a ona nie wie co mu powie.

Ja nie wiem, co jej powiedzieć, że tatuś wruci, a jak nie wróci to co ?
Masakra
No jeszcze brzuch mnie zaczął napierniczać. códownie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry