luuuzna
Mama Alanka
Tak plus deserek i zupka w sumie 6 posiłków. A co do mleka to nan zwykły kosztuje u mnie 18.99zł za paczkę 600g a Bebilon za 800g 37.99zł
Nie żartuj!!! U mnie na odwrót! dokladnie na odwrót

Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Tak plus deserek i zupka w sumie 6 posiłków. A co do mleka to nan zwykły kosztuje u mnie 18.99zł za paczkę 600g a Bebilon za 800g 37.99zł

Kochana ja mam takie dni, że ubrać się nie mogę do powrotu T z pracy! I noszę tylko małego, albo leżymy...no mam lenia jak nic wtedy. I na zabawy jakoś ochota odchodzi...spokojnie - żadna z nas nie ma tyle energii, żeby codziennie wygladać pięknie, robić zmyślne obiady i swiecić przykładem idealnej matki i żony.
Mamo Stacha- podam nasz plan dnia tutaj bo widze że dyskusja na temat języka niemowląt się wywiązała. Nie podaję godzin bo to nie ma sensu, codziennie jest inaczej bo dziecko to nie maszyna- czasem wstaje o 7, czasem o 8. Więc nasz plan dnia:
-wstajemy
-pozwalam jej polezeć w łóżeczku, pogaworzyć, delikatnie wyjmuję z łóżeczka do naszego łóżka, rozmawiam z nią, głaszczę
- jedzonko
-aktywność- zmieniamy pieluszkę, piżamkę na ubranko dzienne, bawimy się na golaska, potem kładę ją do huśtawki i zajmuję się sobą
-jak tylko widzę że zaczyna jej si ę nudzić przekładam ją na kocyk i daję misie, grzechotki, zdejmuję spodenki żeby pobawiła się nóżkami- co jakis czas podchodze, zagadam, zmienię zabawkę- trzeba patrzeć czy bobaskowi się nie nudzi- wtedy np przebiera paluszkami czy wierci się mocno. Jak mam chwilkę to pospaceruję z nia po domu, pokażę co dzieje się za oknem, porozmawiamy z bobasem w lustrze
-gdy tylko widzę piersze oznaki zmęczenia- ziewanie, marudzenie, zabawki wypadają z rączek- odkładamy wszystkie zabawki, daję jej smnoczek żeby się wyciszyła, potem zawijam Lidkę w jej kocyk do spania, idziemy do pokoju z łóżeczkiem, kładę ją na kolanach i delikatnie bujam jak widzę że jest już spokojna i wyciszona odkłądam do łóżeczka
-śpi około 45 minut a potem wszystko od poczatku
Plusy- dziecko zadowolone, ja mam wszystko w domu zrobione a nie wydaje mi się żeby ten plan był sztywny
'Nie dochodzi do zmęczenia więc mała nie płacze, układamy się do snu zanim zacznie się płakanie. Wcześniej była na tyle zmęczona że trzeba ją było nosić, kołysać, śpiewać albo smocvzek był ciagle w ruchu
Aha- w ciągu dnia plan powtarza się co około 3 godz ale od 16 do 20 nie Lidka nie śpi- widać nie potrzebuje bo oznak zmęczenia brak, jest radosna, gaworzy i się śmieje
wczoraj była nasza pierwsza RADOSNA KĄPIEL! Może dla innych toi nic dziwnego ale to nasza druga kąpiel bez płaczu a pierwsza z zadowoleniem na twarzy mojej córeczki
Aha- WYSPAŁĄM SIĘ dzisiaj![]()
hehehe u nas zawsze działa "krakowiaczek jeden";-)
No tak jestes jedna;-)kiedys sie umówimy na kawę a Ty przerwę w podrózy sobie zrobisz;-)
Widzę Lajtway że rozumiesz język niemowląt;-)
U mnie faktycznie wszystko odbywa się w tych samych godzinach, czasami z przesunięciem półgodzinnym ale żeby do tego dojśc trzeba stopniowo dziecko przyzywaczajać, obserwować i dostosować ten plan do dziecka;-)
U nas wygląda tak:
Ja wstaje o 6, myje sie, ubieram, przed 7 wstaje Antos, wyprawiam go do przedszkola.
Piotrus budzi się około 9
jedzenie, zabawa, na zmianę, na macie, w leżaczku, czasami kilka minut noszenia na rekach, leżenie w kojcu, tak co 15 min ma zmiane miejsca i zabawek żeby sie nie nudził, nawet jak jem sniadanko wsadzam go w leżaczek i obok mnie sobie siedzi, ja mu śpiewam,on razem ze mną;-)
Później około 10-30 -11-00 idziemy na spacerzasypia automatycznie i spi około 3 godzin.
Jak wracam wcześniej to sobie wykorzystuje te chwile wolnego zanim nie obudzi sie.
Jak sie budzi to znowu jedzonko i zabawa, wsadzam go w chuste, robie obiad, sprzątam.
O 15 przywożą mi Antosia z przedszkola, o 16 na godzinke znowu PIotr zasypia wiec kończe moja robotę;-)
O 19 kąpie Piotra, daje mu jeść, kłade do łóżeczka, włączam karuzelę, nianię i wychodzę bo musze jeszcze Antka do snu przygotować, umyć, poczytać bajkę:-)
I tak około 20-30 mam już spokój i czas dla siebie (niestety tylko dla siebie bo mąż wyjechał:-()
Do tego mam duży dom do ogarnięcia, ogród i daje radę wszystko robić sama:-) wszystko jest do wykonania.
A jak sprzątam to robie to z Piotrusiem, śpiewam mu , tańczę, wygłupiam się, tak samo z gotowaniem, praniem, prasowaniem itp;-) wszytsko można zrobić;-)


Ale Ci chodzi o NAN1 czy NAN ACTIVE1? Jeden jest w kartonie a drugi w puszce
tyle samo! Masz rację ale doła można czasem podłapać jak się siedzi z dzieckiem w domu
bawi się na macie edukacyjnej, grzechotkami, robię mu "idzie rak nieborak", smyram go, całujemy rączki, nogi, rozśmieszam go :-) bawimy się w te zabawy które znajdziesz na tej stronie:dziewczyny, powiedzcie mi jak wy spędzacie dzień z dzieciakami? w co się z nimi bawicie?
bo mojemu się już wszystko nudzii nie potrafię go zainteresować :-(
ja potwierdzam :-) byłam bardziej wykończona gdy miałam jedno małe dziecko, niż teraz gdy mam dwójkę ;-) teraz mam czas i siłę na wszystko mimo że jestem sama z dwójką dzieci całe dnie bo mąż od godz 7 do 19 jest ww pracy :-)He he dobre;-)
Ale jednak pomarudzić troszkę trzeba...ja np na chwilę obecną stwierdzam że bardziej byłam wykończona jak Hania była mala..niż jak mam teraz dwójkę
Tylko te pierwsze miesiące były tragiczne..a teraz jestem super zadowolona że tak szybko postanowiliśmy mieć drugie!!! Jak tylko dzieci są zrowe..Tomek nie robi sobie przerw w nocy to jest raj!!!
