reklama

Grudzień 2011

hejka w wolny dzionek!
Dzisiaj mamy takie nasze święto z mężolkiem więc dostałam już bukiet czerwonych róż, ja zrobiłam wczoraj serniczek na zimno a dzisiaj na siedząco skroiłam sałatkę jarzynową, bo miałam wielkiego smaka.
Zupkę miałam a na drugie byliśmy w restauracji - tatusiek nas zabrał.
Mężolek właśnie maluje druga część przedpokoju-kolor hmmm..taki ciemny wrzos, zobaczymy co to wyjdzie.
Witam nowe mamuśki!
 
reklama
Od kilku godzin ciągnie mnie w krzyżu!

Niestety nie mam się gdzie oddalić bo oni i ich 14letni syn łażą po całym mieszkaniu i się drą i nikogo nie obchodzi że wyglądam jak śmierć i chciałabym leżeć. Dobrze że mam was i BB w komórce.

Freya naprawdę współczuje takiej znieczulicy ze strony swoich teściów. Na Twoim miejscu grzecznie bym przeprosiła i powiedziała, że bardzo źle się czujesz i musisz się koniecznie położyć.
W ich wypadku sprawdza się powiedzenie " Gość jak ryba, po 3 dniach śmierdzi" ale jak widać, w przypadku Twoich gości rozkład nastąpił bardzo szybko;-)
Miej to wszystko w d***e, a w niedziele jak wyjadą wywietrzysz po nich mieszkanko;-)

Dorotar, tak jak dziewczyny mówią, Faceci tacy są A Ciebie rozumiem, że chciałabyś mieć już wszystko zapięte na ostatni guzik. Zarzuć focha księzniczki, udawaj, że sama zabierasz się za robotę, to może ruszy dup**sko;-) Na mojego działa:tak:;-)
 
A słuchajcie co do fotelika samochodowego, to czy te mega drogie sa faktycznie ezpieczniejsze dla naszych malestw czy tu tylko kwesta firmy? My jeszcze nie kupiliśmy fotelka, rozgladam sie póki co i nie wiem tak naprawde na co patrzec przy wyborze??

I jeszcze raz wklejam linka i baaaardzo prosze o głosiki, nigdy nic nie wygralam hah:P

Monika Pieluszki.PL Strona główna
Monika
Moim zdaniem, najwiekszym udogodnieniem dla każdej ciężaróweczki powinien być jej partner który w miare możliwości spełniał by jej i maluszka zachcianki :)

 
ROJKU policja policją i tłumaczenia ale nie daj Boże mocniejszego hamowania czy nawet lekkiego puknięcia to nie chcę sobie wyobrażać. A wtedy to bym pluła sobie w brodę, że męża się posłuchałam. Ale dobrze, że ja też jestem uparta i jak sobie coś wymyślę to czasami nie ma zmiłuj i robię czy kupuję coś co uważam za słuszne.
Mój mąż stwierdził też, że po co ja tak wcześnie wszystko kupowałam i zbierałam jak można to właśnie w listopadzie zrobić. Tylko, że jakbym musiała wszystko na raz kupić i w jednym miesiącu to nie wiem skąd bym pieniędzy tyle wzieła bo odkładać to ciężko zawsze jest a i żyć trzeba, rachunki na bierząco płacić, ostatnio od września też przedszkole nam doszło, a jeszcze teraz będziemy oc i przegląd auta robić i on myślał, że ja właśnie wszystko na listopad powinnam zostawić. No czasami mężczyzną myślenie się wyłańcza. Co by było gdyby nie my kobiety twarde i zorganizowane.

Miłej nocki wam Kochane życzę, zmykam bo mi kręgosłup siada a i małą muszę do wyrka zagonić.
 
Freya - co za tupet! Boszzz... Twoi teściowie trącą mi nowo-bogactwem. Jak to moja mama lubi rzucić: "wyżej sr* niż dup* ma!" masakra. Myślę, że jakieś twardo powiedziane zdanie, że czujesz się dość źle i prosić o chwilę spokoju i nie wchodzenie do sypialni itp powinno ich uziemić, a może mąż coś powinien zrobić? współczuję Ci, na prawdę...
Dorota - coś strasznego... mój mąż od razu skręcił łóżeczko, bo powiedział, że ono musi przesiąknąć zapachem naszego pokoju itp. Do tego właśnie zaskoczył mnie, że pomyślał o naklejkach, zwłaszcza o Kubusiu Puchatku (wg. niego te starsze postacie bajkowe trzeba propagować, a nie te nowe z cartoon network). A to z fotelikiem?? no coś strasznego... przypomina mi sytuację sprzed 10 lat, gdy moja kuzynka wracała z bliźniakami ze szpitala! kuzyn prowadził, a ona i jej mama siedziały na tyle i trzymały je na rękach :szok:
Przecież teraz jeszcze bardziej zaostrzyli przepisy co do fotelików - było o tym dość głośno miesiąc temu.
Popieram Twoje działania, bo ja też wolę mieć wszystko przygotowane, tak jak ja to widzę, a nie żeby mi ktoś ustawiał rzeczy itd.
 
aż mi głupio tak tu wam marudzić ale jestem w kryzysie... Jedyny telewizor mamy z M w sypialni i ja leżę sobie na łóżku a tu... wnoszą krzesła i będą oglądać mecz! :wściekła/y:
Poza tym zestresowałam się, że Emilka się urodzi w weekend, w krzyżu ciągnie jak skurczybyk i mam biegunkę i dziwne uderzenia gorąca...
 
Freya - nie musi Ci być głupio - w końcu po to jesteśmy by się wspierać :) kurczę, może nerwy, które Ci doszły pobudzają pewne akcje przed porodowe... weź no-spę, albo inny lek, który polecił Ci ginekolog i powiedz, że masz lekkie skurcze, więc musisz leżeć i regulować oddech. Jak oni mogą... nie rozumiem ludzi.
 
Od kilku godzin ciągnie mnie w krzyżu!

Niestety nie mam się gdzie oddalić bo oni i ich 14letni syn łażą po całym mieszkaniu i się drą i nikogo nie obchodzi że wyglądam jak śmierć i chciałabym leżeć. Dobrze że mam was i BB w komórce.

Kochana, a nie masz gdzieś kogoś blisko, żebyś się mogła ulotnić z domu na chwilę i tam poleżeć? Jak nie dziś to w inny dzień, byle by ich nie widzieć? Kurde przekichane - jesteś u siebie, ale nie możesz się czuc dobrze :no: Ręce opadają! Jakby to był już 37 tydzień to poród byłby całkiem fajną sytuacją - przynajmniej byś ich nie musiała oglądać, ale teraz jeszcze ściskaj nogi i nie puszczaj i postaraj się nie denerwować dla maleństwa, żeby nerwy niepotrzebnie nie wpływały na stan waszej dwójeczki.

dorotar110 masz 100% rację - oczywiście bezpieczeństwo najważniejsze, ale ponieważ to jest jakby niezaprzeczalne, pomyślałam, że na faceta z takim myśleniem podziała racjonalno-funduszowy argument
 
reklama
A ja siedza, a raczej pol leze i czekam na tesciowa z moim synkiem , malz wlasnie dzwonil, dzwoni co godzine :), u nas cos sie chmurzy i padac zaczyna, wiec nasza czesc Californii dzisiaj malo sloneczna :) i slucham stevie wondera, uwielbiam i brzuszek chyba tez, bo mi tancuje
laugh.gif
. Lekarz kazal mi sie odstresowac to to robie, wiec staram sie nie patrzec na ta kroplowke obok eh..., ale za to monitoruja serduszko malego i pieknie bije jak dzwon :)))))).

Freiya- nie denerwuje sie, nie stresuj sie, odpoczywaj tylko i nie zwracaj na tesciow uwagi, Twoj komfort i brzuszka jest najwazniejszy i wszystkie jestesmy tutaj po to,a by sie wspierac, wlasnie dlatego tutaj weszlam i dlatego tutaj na forum sie znalazlam, bo chcociaz przyjaiolki i kolezanki mam to raczej wiekszosc bezdzietnych i mnie nie zrozumieja, a w NY mialam wiecej przyajciol i znajomych,a tutaj glownie znajomi mojego malza. On jest moim najlepszym przyjacielem, ale tez musi pracowac i tak robi wszytski by byc tutaj jak najwiecej, ale wiem,z e nie moze byc caly czas, coz smutno, ale wytrzymam. Wiec nic sie nie martw :)

nikuss- zaglosowane :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry