reklama

Grudzień 2011

reklama
Boli mnie od jakiegoś czasu brzuch w różnych miejscach, raz mocniej raz słabiej i nie wiem sama co o tym myśleć :baffled: Ale to chyba nie może zwiastować nic złego dla małej nie? Z rana poszaleliśmy trochę z M stęsknieni za sobą i może coś poruszyliśmy? :sorry:
 
Dziewczyny tak czytam Wasze posty i widze, ze chyba wszytskie miałyscie juz ktg, a co niektóre maja je co jakis czas...ja nie mialam nigdy robionego tego ktg;/ nie wiem czy to dobrze, czy zle ale chyba lekarz prowadzacy moja ciaze powinien mnie na ktg wysłas i widocznie nie ma jeszcze potrzeby skoro tego nie zorbil? kurde sama nie wiem...
 
o matko majeczka właśnie przeczytałam relacje z twojej wizyty i jestem w szoku 5 cm rozwarcia i puścili Cię do domu. Szok.

Agunia Ty masz juz ciążę donoszona to czemu nie mogą zrobić Ci cesarki jeżeli to łożysko rzeczywiście jest brzydkie i może się odkleic.

MamoOskarka ja nie mogę wam zrobić niespodzianki bo po pierwsze moja ciąża jeszcze nie donoszona po 2 nie mam spakowanej torby i nie mam co do niej spakować bo mam jeszcze nie wszystko spakowane. po 3 w domu też nie wszystko przygotowane na przyjście Fabiana na świat więc na mnie kochana nie licz nawet:)
 
Freyia- z pewnoscia to podziałało, ja pamietam jak poszalałam z A. to tak mi brzuchol stwardnial ze sie wyprostowac nie mogłam i powiedziałam ze juz ma sie do mnie nie dobierac wiecej haha bo sie bije:P ale po 2 dniach znowu sie mu udalo i tez mialam bóle brzucha i skurcze, wiec raczej ma to cos na rzeczy...chociaz?
 
nikuss, ja też nigdy nie miałam KTG, ale jakby mnie coś niepokoiło (słabe ruchy dziecka itd) to mam podjechać i mi zrobi, bo ma w gabinecie sprzęt. ja myslę, że jesli się nic nie dzieje to nie ma sensu robienie KTG. A jak poród się zacznie to i tak nas w szpitalu podłączą, więc luz, nie ominie nas pewnie ta przyjemność :)
 
hehe wszystkie piszą o ktg, ja w poprzedniej ciazy miala je dopiero zrobione jak trafilam do szpitala na porod;p;p he zreszta podobnie jak i wtedy mam dalej wizyty co miesiąc... bylam 23.11 a teraz mam umowiona na 21.12 no chyba ze urodze wczesniej lub cos mnie bedzie niepokoic, moja ginka jest cudowna chyba wychodzi z zalozenia ze jesli jest wszystko ok to po co naciagac na wizyty(prywatne) ale zawsze mi mowi ze w razie czego mam do niej walic jak w dym:) lub na IP.
Co więcej dalej nei usłyszałam zadnego zakazu, nakazu itp poza tym ze mam juz nie wyjezdzac w dalekie podroze... w zwiazku czym pon. i wt. idę sobie podreptac na zumbę:)


dalej zadnych wiesci od Pyszczka
, zaraz chyba sklece smsa
Mła dziękuje dobra kobieto za przepis:)
Kota, ja teraz całą ciąże jestem na l4 poprzednia tez od 13 tyg. ani razu nei miałam kontroli z zus i problemow.... moze dlatego ze moj bank jest mega duzy.. i nie rozliczam sie bezposrednio z zusem tylko oni wszystko zalatwiają, i im wystarczy ze maja moje l4 a reszta jest na ich glowie.
A swoja drogą... przeciez mnie to juz wogole prawie w domu nie ma od 4 mies. jestem non stop w drodze na zmiane dom, tesciowie itp, ale tez oczywiscie mam "2" na zwolnieniu:) wiec moge chodzic:)
 
Nikuss, nie martw się brakiem ktg. Ja miałam je dopiero w ubiegłym tygodniu (37 tc), a następne, za 2 tyg. Widać nie ma u Ciebie jeszcze objawów i lekarz niepotrzebnie nie chce Cię ganiać po gabinetach ;)
 
reklama
Asko, super, że trzymasz rękę na pulsie. Ja trzymam kciuki za Pyszczka - niech jej gładko idzie ;)

A 27012701 napisała, że skurcze jej ustąpiły, a rozwarcie nie powiększa się, więc być moze jutro już ją wypuszczą :)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry