mamaOskarka
Fanka BB :)
Mła, czy Ty mnie podpuszczasz?

Nie mam wykroju na kozaczki
ale wymyśliłam sobie dzisiaj cukrowe lizaczki na choinkę i własnie wysłałam mężulka po kolejna partie cukru i glukozy:-)
Violett, jak jednak znajdziesz taki sposób to ja również zmawiam taki poród;-)


Nie mam wykroju na kozaczki
ale wymyśliłam sobie dzisiaj cukrowe lizaczki na choinkę i własnie wysłałam mężulka po kolejna partie cukru i glukozy:-)Violett, jak jednak znajdziesz taki sposób to ja również zmawiam taki poród;-)
Ja sama mam wadę wzroku -6.0 i nie mam żadnych przeciwwskazać do porodu SN. Bo cesarka nie zależy od mocy wady wzroku tylko od ryzyka uszkodzeń siatkówki. Można mieć 20 dioptrii, a siatkówkę jak nową i można rodzić, a można mieć dobry wzrok, a coś tam na siatkówce lekarz wypatrzy i po zawodach, dlatego z tego co wiem każdy ginekolog powinien w końcówce ciąży kierować pacjentki na konsultację okulistyczną. (Z tego co mówiła moja okulistka w okolicach 35tc).


