Witam dziewczynki z domku

Puścili mnie pod pewnymi warunkami: bo mam blisko w razie jakiejkolwiek akcji, bo mam się zgłosić 21 na ktg (jeśli dotrwam), a najpóźniej 27 przyjąć sie na oddział ponownie.
Wszystko u Nas w porządku, tzn u Niuni na pewno, po usg waży ok 3100, wody w normie, łożysko dojrzałe III z widocznymi zwapnieniami, główka nisko w kanale, rozwarcie na 3cm, szyjka zgładzona. Nic tylko czekać na poród, ale lepiej w domu, niż na sali przedporodowej, gdzie słychać jęki i odgłosy wszelakie. Każde ktg zapisywało skurcze, no i je czuje, ale nie są bardzo bolesne jak 13 kiedy jechałam na IP.
Tak więc mam się ściśle obserwować, od razu wsiadać w auto jak odejdą wody, zacznę krwawić (bo plamić - już plamię), i jak nastąpi taka sama albo większa akcja skurczowa.
Ale!!! jak na razie jestem i łącze się z Wami pozostałe dwupaki
