Izu, witaj, fajnie, że znalazłaś chwilkę, żeby do nas wpaść, Tymonek jest super rozkoszny i z tego co piszesz, to bardzo absorbujący

mój Kuba w dzień też śpitylko ok 2 godzin, ale na szczęści lubi potrafi sam się sobą zająć np na macie edukacyjnej albo chętnie posiedzi w bujaczku, jak ja się krzątam w jego polu widzenia. Współczuję Ci nocek, mam nadzieję, że już niedługo mały szkrab da Ci trochę więcej pospać.
Ja doskonale rozumiem Was dziewczyny jeśli chodzi o ciężkie porody, moja siostra miała bardzo ciężki, wręcz koszmarny i w racji tego, że to moja sis, to mocno to też przeżyłam i do teraz mnie boli jej cierpienie. I coś w tym jest, że na myśl o drugim porodzie włącza się w głowie większy strach. Ja jechałam na porodówkę z uśmiechem, bo nie wiedziałam czego się spodziewać, naprawdę! teraz jeszcze nawet nie zaczęliśmy się starać o drugie dziecko, a ja jednak się boję, czy ten drugi poród też mi pójdzie tak gładko, czy może jednak teraz dla wyrównania się okrutnie wymęczę? Nie da się tego przewidzieć, ale Kubuś będzie miał rodzeństwo na pewno
Wczoraj Kuba łaskawie dał nam podejrzeć swoje dolne dziąsełko, jest nieco rozpulchnione i moim mało fachowym okiem wygląda na to, że idzie ząbek. Ślina leje się wodospadami, wszystko ładuje do buzi, zdarza się nawet, że atakuje, jak mały szczeniak, np. rzuca się z zębami (a raczej z dziąsłami!) na brodę osoby, która ma go na rękach, albo na pasek od zegarka

W czwartek idziemy na szczepienie, zobaczymy co powie pediatra, czy potwierdzi moje przypuszczenia, czy nie.
Aha, i chciałam oznajmić, że Kuba już coraz mniej lubi swojego smoczka, kiedyś zawsze z nim zasypiał i wypluwał, od kilku dni nawet nie chce go trzymać w buzi tylko od razu wywala języczkiem, więc smoczek leży nieużywany, co mnie cieszy
miłego dnia kochane!
Inka, powodzenia, czekam na relację
