Ankubator
Mama Mikołajka
hej dziewuszki 
dzisiaj mój M mnie zaskoczył- pojechal gdzieś z rana i wrócił z pluszową piłką do nogi i kubełkową huśtawką, ktorą od razu zamontował
śmiał się, że wreszcie poczuł się jak prawdziwy Tatuś ;p
rojku: Bubel jest super
a uszy w sam raz do ciemkania 
izi: no to pięna impreza Wam sie szykuje
milva: M namawia mnei na rudo czerwony, a ja wolałabym coś jaśniejszego
dzisiaj mój M mnie zaskoczył- pojechal gdzieś z rana i wrócił z pluszową piłką do nogi i kubełkową huśtawką, ktorą od razu zamontował
rojku: Bubel jest super
izi: no to pięna impreza Wam sie szykuje
milva: M namawia mnei na rudo czerwony, a ja wolałabym coś jaśniejszego
, no nic, może jak TZ dostanie coś na dzień ojca , to zapamięta i następnym razem wpadnie na jakiś pomysł;-)
i teraz widzę jak to wygląda z perspektywy drugiej strony;-)
Dobrze ze akurat mam taką możliwość. A tak to z moją mamą albo z siostrą... Mialam opiekunke zatrudniac, ale póki co swietnie sie uzupelniamy i na razie nie jest potrzebna. Tym bardziej ze pomoc zaoferowal ostatnio moj tata ze chetnie zostanie gdyby bylo trzeba... No zobaczymy jak to bedzie, na razie dajemy radę, wiec sie ciesze, bo zawsze to nikt obcy z Alanem nie jest.