Kacper, Kubuś, Fabianek, Alanek sto lat kochani :*
U mnie wczoraj tez byla nerwowka bo ja tez wiecznie sama wszystko robie, troche moja wina bo zawsze uwazam, ze jak ja zrobie to bedzie lepiej ;-) Ale wczoraj tekst A. podniosl mi cisnienie i powiedzialam co nie co, zapytal sie czy ja chce zeby wywiesil mi 'moje' pranie....nosz kurde to czy ja chce to wiecie ale mowie a czy ty chcesz wywiesic pranie?! Cholerka no 95% to byly jego koszule co pracy, potem zapytalam sie co robi w domu, i malo tego bylo :-( Ale pogadalismy wieczorkiem i mam zrobic liste prac domowych i bedziemy odchaczac co jest zrobione zeby potem wszystko sie na weekend nie nawarstwialo, no fakt jest ze zamiast sprzatac woli spedzac czas razem z dzieciakami cos robiac, ale jak tak jeden weekend nie posprzatane potem kilka dni i ja juz nie jestem wstanie sama ogarnac

Ale musze powiedziec ze niestety angole sa tacy troche leniwi i zawsze ida na latwizne, A. powiedzial ze zatrudni sprzataczke

Ehhh no coz, kiepska ze mnie gospodyni skoro obca baba ma mi sprzatac w domu, przynajmniej ja to tak widze.
Wogole rowniez zazdroszcze spotkania :-( Nawet my z Sergi mamy spory kawalek do siebie wiec nie ma szans na spacer do parku

Ale ciesze sie ze wam sie udalo i milo spedzilyscie czas!
Moj babel nadal nocki ma wiercace sie, i wiecie co chyba mu dolna dwojka idzie bo ma dziaslo tam napuchniete, jezeli to ona to dziwnie mu te zeby ida, myslalam ze gorne jedynki beda nastepne
Inka ja bym chyba latala po ulicach i ich szukala z policja heh, ale wspolczuje strachu i niewiadomej, oby malutki nie byl chory a dziadek zreflektowal swoje poczynania!
Milego dnia