reklama

Grudzień 2011

Wogole zapomnialam sie pochwalic ze kupilam sciagacz koloru do wlosow I tak jak myslalam ze nic z tego nie wyjdzie to mam taki smiesznie jasny rudawy kolor ale tego akurat sie spodziewalam bo jednak s moich kolorach byl czerwony, najdziwniejsze jest to, ze odrosty mialam 3 cm a sa
Prawie identyczne z reszta koloru...ciekawe dlaczego? w kazdym badz razie wlosy na glowie mam, nie wypadly i nie sa w najgorszym stanie :-D
 
reklama
2701..., o rany współczuję szczerze....nie chciałabym za Chiny Ludowe mieszkac z teściową, ani nawet z moją mamą...Chociaż ta pierwsza rzecz jasna jest lub stara się byc wkurzająca zawsze a moja mama tylko od czasu do czasu ma chumory, nawet mój m jest tego samego zdania. Nie przejmuj się nią, moze jest zazdrosna o wasze stosunki z Twoją mamą skoro już o niej wspomniała w kłotni musi byc cos na rzeczy, albo nie ma z kim pogadac i tylko poprzez klotnie moze zwrocic na siebie czyjas/twoja uwage...albo sie boi ze niebawetm zostanie sama...hm...współczu jej zamiast sie denerwowac takie zachowanie ja zawsze traktuje jako objaw słabosci...i krzyk rozpaczy a nie siły...
U nas z tesciami stosunki sa nazwałabym to -poprawne, chociaz nie obywa sie bez drobnych prowokacji..-Teściowa nazwała kiedyś naszą córkę "laleczką" mój m na to że ona nie jest laleczką i zeby się zwracałado niej po imieniu, więc teściowa wytłumaczyła miło że Lenka jest taka ładna jak laleczka... i powtórzyła to jeszcze kilka razy,od tamtej pory za każdym razem mówi do niej "laleczko" i to po kilka razy z rzędu. Mnie to akurat nie rusza, ale mój m jest naprawde wkurzony bo wygląda na to, że mama go prowokuje specjalnie..., na szczescie tesciowie są w bezpiecznej odleglości zarówno fizycznie jak i trzymani od naszych spraw...
papayka, no to w lipcu witaj w domu!
Sosnowiczanka, no to rzeczywiście Was załatwili z tym terminem. Ale to chyba tak jest z rezonansem. Kiedys jak leżałam w szitalu dziewczyna tez tak długo czekala, moze maja pilniejsze przypadki poprostu, z drugiej strony bezsens siedzenia tyle w szpitalu zwłaszcza z dzieckiem i czekanie na jedno badanie graniczy z paranoją...życze cierpliwości, najważniejsze żeby diagnoza była pomyślna..
xxasienkaxx, rozumiem Cię, szkoda dziecka, ale staraj sie jednak nie zamartwiac na zapas...może jakis antybiotyk przepisza i będzie ok...
łysa super że uporałas się z problemem.
mUSZE KOŃCZYC BO MOJE DZIECKO MNIE NAWOŁUJE...
PS. PRZYWIESZKI SLICZNE
 
Lysa ty juz nie szukaj przyczyny dlaczego tylko sie ciesz ze jasniejsze:D a jesli ten kolor co masz teraz ci sie nie widzi to mozesz nalozyc jakas farbe na niego, tylko nie za ciemną:)

Powiem wam ze cos nie spieszą sie tu z wizytą..
 
No i miałam się szykować na spacer a M mi mówi że deszcz leje a takie było śliczne słoneczko wrrrr i nici ze spacerku jak ja nie cierpię tej tutejszej pogody.
Maciulek śpi po długiej wojnie ze swoim zmęczeniem na siłę go położyłam leżąc z nim na łóżku.

27012701 współczuję przejść z teściową, mam nadzieję że szybko Wam się uda iść na swoje.
 
Sosnowiczanka, na rezonans nie będąc w szpitalu czeka się miesiącami! Też uważam, że to bez sensu, ale tydzień w tych okolicznościach wydaje mi się niezłym terminem ;)
Co do sąsiadki, to M mówi, że jej piwnica jest tag zagracona, że na pewno by tam nie weszła, więc jak idzie do piwnicy, to sam przyznaje, że pierwsze jego spojrzenie pada w kąt na rurkę gazową, czy jej tam czasem nie ma. Brzmi to makabrycznie, ale my prawie na co dzień słyszymy jak próbuje wygonić ze swojego mieszkania szatana i z czasem nauczyliśmy się to ignorować (próbowaliśmy coś z sąsiadami zrobić, ale nie możemy nic, a dzieci wiedzą i też nic nie robią).

2701, co za małpa! Całe szczęście, że już niedługo będziecie mieć to za sobą. I dobrze, że zanim odejdziecie M sam się przekonał, na co stać mamusię. Nie będzie Ci nigdy wyrzucał, że to była Twoja wina, że się nie dogadywałyście.

Łysa, dobrze że nie straciłaś włosów, bo co byś zrobiła, jakbyś została Łysa? XD

Papayka, a jak Twoja strategia pozwalania na wszystko M? Dalej zawodzi czy może dotarło coś do jaśnie pana? ;)
 
Ostatnia edycja:
Mła- żadna kłótnia nie jest miła, ale z drugiej strony dobrze, że tak wyszło. M przekonał się, że jego mama nie jest taka wspaniała, tylko zobaczył, że ma wielkie rogi. Od dłuższego czasu staram się do niej nie odzywać, ale ona nie wytrzymała i powiedziała co wiedziała ;/

Sosnowiczanka
- właśnie chodzi mi po głowie taki pomysł, żeby zmienić okna, zrobić centralne i łazienkę na górze i odmalować pokoje, a dół robić jak już będziemy mieszkać tam na miejscu. Muszę tylko ten pomysł narzucić mojemu M.
 
Mła, na chorobę psychiczną niestety nie ma mocnych, o ile chory nie zechce się leczyć, a dzieci mogą ją najwyżej ubezwłasnowolnić i zmusić do hospitalizacji, no ale rzadko kto by się na to zdecydował...nie zazdroszczę sąsiedztwa w każdym razie...może rurkę od gazu jakoś zagospodarujcie zqanim zdarzy się nieszczęscie, powieście na niej coś innego - np. jakąs tchnącą optymizmem dekorację coby odstraszyć dajmona:-D
 
laski sorki nie poczytam was...../
wpadłam tylko na moment
trzymam skierowanie do szpitala.., mam doła i liczę na cud na wizycie za 2 h u dermatologa

małej pupa wraca powolutku do normy, niestety jednak chrostki ktore wydawały mi się uczuleniem na bananka, tak się pogorszyły że poszłam z małą dziś do lekarza z jej buźka, i okazało sie że to również są zmiany grzybiczne i pilna jest szybka konsultacja dermatologiczna, a jesli bym nei znalazła przez weekend lekarza i by się pogorszyło to szpital. Jest jednak szansa bo na poniedziałek mam przyjechac do naszzej p. dematolog i prosic o przyjęcie, a dzis idę prywatnie o 16 udało mi się po objechaniu całych tychów. Ale dam każde pieniądze byle ją leczyc już od dzisiaj i nie trafić do szpitala.
kur... jakiś koszmar, dobrze że mała w tym wszystkim jest pogodna i kochana.
 
Asko, trzymam kciuki Kochana, żeby Ci się udało uzyskać pomoc jak najszybciej, i żeby ominął Was szpital :*

Tofika, coś w tym Twoim pomyśle jest. Może powieszę tam kropidło i święconą wodę ;)
Dodam jeszcze, że sąsiadka ma ok. 60 lat i pracuje zawodowo w.... przedszkolu! Sąsiadka pytała tam, czy wszystko ok, ale w przedszkolu nie zauważyli nienormalnych zachowań. Tym czasem u nas pół klatki boi się, że kiedyś wylecimy w powietrze razem z naszą przedszkolanką :/
 
reklama
Mła a ta sąsiadka jest chora na schizofremie?? Ja na starym mieszkaniu miałą śasiada młodego chłopaka 25 letnie ktory zachorowal na schizofremie po śmierci swojego najlepszego przyjaciela i tez rozne rzeczy sie dzialy, chcial skakac z okna z 5 pietra, i nie raz przyjezdzala straz bo juz stal na parapecie z drugiej strony a potem tlumaczyl ze mu tak cos kazalo. Zaczal brac leki i sie troche uspokoilo.. tzn jak bierze leki to jest ok, pracuje itp ale jak tylko przestanie to znowu sa takie akcje.. Teraz nie wiem jak sie losy potoczyly bo sie wyprowadzilam..

Asko nie przepraszaj tylko lec z mala do lekarza. Mam nadzieje ze ten dermatolog cos poradzi i nie bedzie potrzebny szpital.

Dzieciaki spia a ja robie obiad, zaraz musze ogarnac rzeczy bo mamy tutaj blisko taka gielde na ktorej mozna sprzedawac itp, zwykle cos tam kupowalam ale jutro ide sprzedawac:D Mam tyle rzeczy po dzieciach ze cos musze z nimi robic,. Troche na allegro posprzedawalam ale kurcze NIE CHCE MI SIE WYSTAWIAC I OPISYWAC. wIEC TRZYMAJCIE DZIEWCZYNY KCIUKI ZEBYM COS SPRZEDALA BO JA TO CHYBA DOBRA W TE KLOCKI TO NIE JESTEM:d
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry