asieńka, bardzo mi przykro z powodu tego co zaszło. Wiem że jakimkolwiek palantem twój m by nie był to coś Was pozytywnego łączyło i jest Ci teraz pewnie bardzo ciężko ...może jest inaczej czego Ci niezmiernie życzę, oceniam tak podług siebie... nie wiem sama jak bym się zachowała na Twoim miejscu...bo strasznie się angazuje w związki z ludźmi przez co wiele razy bylam raniona, ale nie żaluję bo cos z tego zawsze wynioslam dla siebie i wszelkie rozstania chociąz musiałam przeboleć swoje, zawsze wychodziły mi w konsekwencji na lepsze...Staraj się mysleć pozytywnie i nie trwonic swojej energii na osobistą wojne z m, bo ucierpi na tym dziecko i Ty a twój m. pewnie będzie miał to głęboko gdzieś i jeszcze bardziej będzie się mścił, mam nadzieję że sąd go odpowiednio podsumuje zasądzając adekwatne do jego ignorancji alimenty, chociaż pewnie czeka Cię długa droga...mam nadzieję że się nie obrazisz za powyższe sugestie...trzymaj się i odzywaj się...
ale chyba dam mu z 2 łyzeczki tej śliwki lub kupie caly owoc i mu zmiksuje bo mam dosc bidulka ze sie tak meczy
