reklama

Grudzień 2011

Ale upał, ja rano sprzątałam, potem troszkę na dwór a później nad wodę pojechaliśmy z dziećmi, moją siostrą i z przyjaciółmi się tam umówiliśmy, sympatycznie ale gorąco.
A wczoraj zamiast obiadu grill z rodzinką i kuzynem i jego syneczkie, Mela miała się z kim bawić a po grillu pośliśmy do sąsiada nad staw i się kąpaliśmy ale moja Mela się dużej wody się boi. Małe w te upały taki bidulek jest, pokłada się, taki widać "ledwo żywy"

Nadrobię was kochane później albo jutro napewno. Buziaczki
 
reklama
Ale mi się nudzi i jestem zła M siedzi z kolegą Maciuś się bawi a ja tak przy lapku.

Zła jestem bo jem sobie w kuchni a Maciuś siedział z M na sofie i kolega do mojego mówi daj mi piwo a ten zostawił Maciusia na sofie i przylazł do kuchni w ostatniej chwili doleciałam do sofy bo dziecko by spadło :wściekła/y: mówię M że mały by spadł a ten na to ale nie spadł i nic się nie stało no szlak mnie trafia :wściekła/y: Teraz tatuś będzie karmił Maciusia ale najpierw musiał iść zapalić bo jak by to było kolega chciał iść :wściekła/y: No zaraz mnie naprawdę trafi karmi małego i mówię żeby mu wytarł ręce a M na to że nie ma czym to mówię weź chusteczki a on na to że może ja bym ruszyła dupsko i mu dała a ja się pytam czy nie mogę mieć chociaż chwili luzu żeby odpocząć i usłyszałam ... takie są uroki posiadania dziecka no strzeli mnie zaraz nie chodzi o to że mam dość Maciulka bo kocham go nad życie ale ja nie mam czasu dla siebie a M ma czas na kolegów piwko a co ze mną :wściekła/y:

Jakaś jestem dzisiaj nerwowa może to przez to że @ mi się zbliża.

Dzisiaj byliśmy na giełdzie
 
papayka, dzieki, trochę się do tego bólu przyzwyczaiłam i ruszam głową, ale uniemozliwia mi zajmowanie się dzieckiem. Dzisiaj mała chciała ojcu cysia possać chyba jej się pomyliło, bo cały dzien się nią zajmował:-), az mi sie trochę w duchu przykro zrobiło że zapomniała o mamuni, no ale oczywiście sie cieszę że się dobrze bawiła z tatą...
Mła, miłego pierwszego dnia w pracy, powodzenia!...
Venus, najlepsze zyczenia dla Mikołajka
inka, ja tez wyglądam jak córka młynarza, bo z dzieckiem w cieniu zawsze siedzę...chociaż ja zawsze miałam problem z opaleniem się i jak chciałam trochę dorównac reszcie społeczeństwa to uzywałam przyspieszacza do opalania i nawet pomagało...może to kwetia dobrze zapodanej sugiestii producenta, bo nie wiem na czym to przyspieszanie polegało...
Freyia, ja tez myślałam że u nas hurtem idą zęby a wyszły dwie dolne jedynki i myslałam ze ida kolejne ale nastał spokój...Jesli chodzi o moje pytanie o kwaterę, to było dośc naiwne bo na pewno juz w tym roku i tak bym sie nie załapała, ale dzieki za odpowiedź:-), my wcześniej jeździlismy do Juraty i było tez całkiem, całkiem zwłaszcza że nawet udało się zakwaterować z psem..
 
Dzięki dziewczyny, że pamiętacie. Boję się tego jutra. Dzisiaj zaniosłam lekki prowiant dla Miśki do teściowej. Nawet nie chce mi się mówić ile zostawiłam kasy w sklepie :/ Nie wiem, jak rano się wyrobię. Ja z tych, co to wszystko mają poukładane i obliczone, a mała jest nieprzewidywalna. Zwykle nie śpi od 5, a jak jutro będzie inaczej? Stresuję się trochę :(

Tofika, nie ma takiej opcji, żeby Lenka zapomniała :) Nawet jakbyś chciała ;)

Żabcia, faceci nie rozumieją takich rzeczy. Nie potrafią sobie wyobrazić, że coś może się stać, dopóki się nie stanie :/

Inka, ucz się, ucz, żebyś nam wstydu nie przyniosła ;)))

Venus, ktoś zaiwanił Mikołajkowi miesięczno-urodziny!!!!!! Dzisiaj 30, ale świętujmy! Wszystkiego najlepszego dla kolegi Mikołaja :D
 
Malenstwo, gratuluję ząbka! zdradź, komu pierwszemu wróżysz brzuszek? :)
Tofika, mam nadzieję, że ból szybko minie.
Mła, powodzenia jutro! zdaj nam szybko relację :)
Maxwell, wyczytałam na fejsie, że u Was burza, kurcze, tu też błyskało, grzmiało w oddali i poszło bokiem :/

no nic lecę na mecz, my kibicujemy Hiszpanii!!! Forza España!!!
 
Ostatnia edycja:
heh, pamiętam jak odliczłaśmy u Venus magiczne 3 miesiące , aby kolki ustały,a tu pół roczku już maleństwu strzeliło:tak:

dziewczyny wracające do pracy jutro-będzie dobrze!!!!!!!!!! trzymajcie się!!

Byliśmy na chwile u teściów, oczywiście mały się popłakał:baffled: aż mi trochę głupio się robi i trochę żal teściowej, bo widać , że bardzo by chciała sie nim troszkę zająć i stara się , nie wiem, może ten dom mu nie odpowiada... Wszędzie z nim chodzimy, jest ok, a tam zawsze ryk.
Ale się wymęczył choć i śpi:-ptakże mecz i chwila relaksu , jutro ciężki dzień mam od rana.
 
U nas jest w końcu czym oddychać:tak: Choć ja i tak nos zawalony na maxa!!:wściekła/y::-( Tyle dobrze, że moje potworki tylko wczoraj i dziś postraszył katar i sobie poszedł, a za to ja zdycham cały dzień..
Kota, tak, burza niesamowita u nas!!Choć pewnie za chwilę przejdą deszcze i zacznie znów wszystko parować (oby nie)..
Mła - dasz radę jutro!!Trzymam kciuki!!
A która mama jeszcze wraca jutro do pracy? Mi zostało 17 dni..
Kasia, trzymam kciuki za Agatkę i jej pierwszy dzień w żłobku - będzie dobrze!!
No nic, ja się kładę, bo nie wyrabiam z kichaniem..:-(
Miłej nocki!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry