reklama

Grudzień 2011

Dzień dobry :biggrin2:

U nas dzień rozpoczęty o 7.30 ale wcześniej od 5 tyko drzemałam bo Maciuś popłakiwał a o 6.50 wstał na dobre dałam mu mój tel i dał poleżeć do 7.30 :biggrin2:
Teraz moje dziecko stoi przy ławie i co go posadzę to do niej wraca i stuka ręką w blat.
Dzisiaj pochmurno i pada a ja muszę iść po jakieś zakupy i się zastanawiam czy nie zaczekać jednak z tym aż M wróci z pracy i pojechać samochodem bo iść w deszcz z moim rozdarciuszkiem pod folią bo moje dziecko nie toleruję folii przeciwdeszczowej.

A mam pytanko czy u Was też maluszki nie lubią przewijania i uciekają a jak je się kładzie to jest płacz ?? U mnie od pewnego czasu tak jest i przewijanie to mega wyczyn tzn. łapanie Maciusia położenie ten znowu ucieka i ryk.

MamoOskarka ale piękny zębolkowy uśmiech ma Twój Oskarek :biggrin2: a u nas nadal pusto :-(

Sosnowiczanka z tego co kojarzę to płatność jest do 7 dni ale może da się jakoś inaczej w ustawieniach dać. Ja zawsze płacę zaraz po zakupię.
 
reklama
Witam :)

Sosnowiczanka,
mnie się wydaje, że 7 dni jest na zapłacanie a przynajmniej z reguły jak kupowałam to u mnie tak było.

Nikuss przy później coś się znajdzie, głowa do góry ;-)

Asieńka
współczuję przeżyć:-(

Urlopowaliśmy się w ostatnim tygodniu i niestety
co dobre szybko się kończy:-( Teraz znowu praca i szarość dnia codziennego :-(
Do tego nie znoszę wakacji, wszyscy w domu i tylko działają mi na nerwy swoim lenistwem bo ja na taki luksus nie mogę sobie pozwolić:baffled:
 
Milva maili mu nie pisalam, z reguły kupujący zaraz po zakonczeniu aukcji placą przelewem, ja tez zawsze tak robię. Ale faktycznie napiszę do tej osoby maila i zobaczę co mi odpisze (czy odpisze?).

A ogólnie jesli ten ktos nie odpisze i nie zaplaci to co mam zrobic??? Nigdy mi sie tak nie zdarzyło wiec nawet nie wiem ...

Zabcia z tym przewijaniem to u nas jest różnie, niekiedy Alan nie ma nic przeciwko, ale zdarza sie czasem ze klade go na przewijak a ten ryczy w niebogłosy... A jak juz go przebiore i podnoszę to sie cieszy :eek:
 
sosnowiczanka Jeżeli kontaktu nie ma przez ponad tydzień. To należy zwrócić się do allegro o zwrot prowizji sprzedaży Wpisujesz, że towaru nie sprzedałaś a za powód to, że "kupujący nie wywiązał się z warunków aukcji" no i do tego negatyw:)
 
Witamy,Witamy w ten uroczy dzien:)

Maxwell- piłysmy wino Kadarke:) bardzo dobre kupilysmy w biedronce;)
Asienka- kurcze blaszka ja to bym zawału dostała:nerd:mieszkam w domu gdzie 4 osoby zmarły mojego M dziadek ,babcia i rodzice i jak M wyjedza do pracy na noc to az mi ciary przechodza dobrze ze jest Alan:-)

Młody juz wstał i jeczy buła ide robic jesc i idziemy na spacer bo pogoda sssuper;)
 
Witam juz prawie południowo:)

U nas ostatnio kłopot z zasypianiem jest, zawsze sie cieszyłam że po skonczeniu kolek młoda zaczeła przesypiac całe nocki po 10-12h. A od kilku dni masakra:angry:, wiem że zęby-ale odłozona do łożeczka nagle dostaje jakieś werwy i cwiczy obroty, podnosi sie do raczkowania(czego mały leniuch nie robi w dzień), ogólnie pelne rozbudzenie no i łapki w buzi, a po jakims czasie zaczyna płakac a pózniej wyć-nic nie pomaga przytulenie, spiewanie itd...Nie moga dawac jej ciagle czopka lub smarować dziasełka:szok:. Wczoraj w akcie desperacji po 1,5 h rykach dałam jej smoczek i czulam ze ponioslam porazke bo moje dziecko jest nauczone od noworodka zasypiac bez smoka. W dzien dostaje smoczka.Zasnela w minute trzymajac smoka łapkami jakbym miala go zabrac,,, Cóż ważne ze spala do 8 bez pobudek.

To sie wyżaliłam

Inka-współczuje kiepskiego nastroju, wyskocz moze na jakies ploty z kumpela przy lampce wina, moze Ci to pomoze

Asieńka-jaki wariat-ja bym chyba ze strachu zeszła normalnie, a wymiotami nie martw sie zdarza sie, mnie raz mala sie taak zakrztusila ze nie mogla złapać tchu, natychmiast tak jak mi pokazala pielegniarka w szpitalu połozylam ja na reku głowa w dół i mocno zaczelam klepac, wszystko wrocilo do normy

Maxwell-super że z mieszkaniem sie wyjasniło.

A ja od miesiaca siedze u rodzicow przynajmniej mala jest na ogrodzie w dzien a i nad jeziorko na spacerek tez mamy 3 kroki, nie to co w bloku w Warszawie, minus ze męża nie widze, był w weekend i znowu pojechal do pracy, smutno mi.

W weekend wyszliśmy ze znajomymi na piwko do pubu, było super, pogadalismy posmialismy sie, to takie moje pierwsze wieczorne wyjscie bez malej, ktora zostala z rodzicami
 
Asienka, ale horror przeżyliście, ufff, faktycznie strachu się musiałaś najeść...
Milva, moja siostra wraca do pracy w połowie listopada dopiero.
Sosnowiczanka, zadzwoń do kupującego, każdemu się zdarza zapomnieć. Ja kiedyś sprzedałam babcie spódnicę i długo nie wpłacała i nie było kontaktu, zadzwoniłam do niej i się okazało, że jest w szpitalu, prosiła, żebym poczekała 2 tyg i ona zrobi przelew. wszystko się da załatwić, tylko trzeba dobrej woli :) obustronnej.
Nikuss, szkoda, że się nie odezwali, spróbuj się do nich dodzwonić i spytać dlaczego Cię nie wybrali. Ja tak zawsze robiłam i dzięki temu później mogłam weliminować te błędy, przez które odpadałam :)

boję się powrotu do domu dziś :) mam nadzieję, że będzie ok, Kuba mnie dziś żegnał z uśmiechem na buzi i dosłownie się do mnie przytulał buźką i obejmował mocno rączkami za szyję. Wczoraj chyba zbyt gwałtownie wpadłam do domu i od razu go chwyciłam na ręce (a bawił się spokojnie)... uff... bałam się też pierwszej nocy po powrocie do pracy, bo podobno dzieci lubią się wtedy częściej budzić, ale Q spał pięknie 11 godzin, na dzień dobry okazało się, że jest cały przesikany (Lysa, no tak się wiercił, że płatki higieniczne jakimś cudem znalazły mu się na plecach! :szok:)

miłego dnia kochane!!
 
Asieńka, niezły scenariusz do horroru mógłby byc z tej sytuacji o ktorej pisałaś...nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu...sama chyba bym sie zaopatrzyła w piłę mechaniczną...i czekała na delikwenta:-):-)..bo policja to mu raczej nic nie zrobi....


No a my wczoraj do domu powrócilismy...zaległosci towarzyskie nadrobione, spotkanie czterech pokoleń zaliczone- bylismy z Lenką, moim m. i moja mamą u Lenki prababci.... Wzruszyłam się tam...
Lenka po powrocie do domu z radości klaskała w dłonie i zaśmiewała się głośno chociaz w pierwszym momencie chyba nie od razu wiedziała gdzie jest...rozgladała się tak że prawie głowa jej sie urywała...Dopiero kiedy wrócilismy zauwazylismy jak urosła i się zmieniła..U mojej mamy było super, babcia jest zakochana we wnusi bardzo mocno i chciała ją zawłaszczyć na dobre...także odpoczęłam sobie.
A od kilku dni moje dziecko zaczęło swiadomie sie ze mną droczyć. Przy jedzeniu gryzie mnie dotkliwie w pierść a kiedy mówie że mnie boli to sie smieje w głos i znowu próbuje chwycic pierś i mnie ugryźć...widać mysli że to zabawne...Kiedy nie chce jej dac w takiej syt piersi wykłoca się ze mna po swojemu...nie krzyczy i nie płacze tylko gaworzy takim smiesznym tonem jakby miała pretensje do mnie...:-)
 
Żabcia, u nas tez przewijanie to nie lada wyczyn, czasem musze Kubina kolanem przytrzymac, zeby lezal na plecach :) nie wiem jak moja mama sobie z nim radzi :) jednak krzyki i płacze odbywaja sie tylko przy ubieraniu, standard.

Tofika, zauwazylam do samo z podgryzaniem, ale Kuba jest na szczescie delikatny :)
 
reklama
Hej :*

Dzisiaj pozn, bo Marika od rana jeczy, buczy, ryczy sama nie wie czego chce. I przez swoje zachowanie wkurza Fabiana bo ten nie cierpi jak ktos wlasnie tak nudzi i tez sie wkurza i placze;/
Palce mnie bola strasznie bo wczoraj wujek przywiozl mi wor 60 litrowy jablek i w drugim gdzie kolo polowy, i 10 litrow pozeczek czerwonych, wiec musialam cos z tym zrobic, wiec P poszedl wczoraj na spacer z dziecmi a ja siedzialam i do 22 obieralam jablka, dzisiaj je ugotowalam i z czesci zrobilam dzem a z pozostaych takie jablka na zime n na szarflotke, z porzeczek tez troche dzemu i na kompot..

Asienka ale facet. Moim zdaniem tym bardziej ze jestes sama w domu powinnas zlozyc doniesienie. Teraz facet czuje sie bezkarny i jak zrobic taka akcje raz to moze i kolejny, a wiesz furtka problemem dla doroslego mezczyzny nie jest zadnym.
Ojejku biedna musialam niezle sie przestraszyc jak maly tak zwymiotowal. Oby sie to juz nie powtorzylo:(

Inka a co Ci M takiego zrobil ze nawet fryzjer nie pomogl?? Tule:8

Maxwell super ze wszystko sie wyjasnilo i juz jestescie prawie na swoim:)

Nikuss nie doluj sie napewn znajdziesz jaka prace. Ciesz sie ze masz tak cudowna coreczke i zdrowa. Wszystko sie jakos ulozy. Trzymam mocno kciukasy za wasza rodzinke:*

Phelania uwielbiam winko Kadarke. Oj kiedy ja sie napije tego trunku:)

Żabcia u nas Fabian nie placze ale przekreca sie na brzuch i chce uciekac. Placze tylko przy ubieraniu/przebieraniu ubranka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry