Kota, z jednej strony zazdroszczę tych 6h, z drugiej sama też bym się nie wyrobiła
Freiya, zdaj się na lekarza. Jeśli gips jest potrzebny, a się nie zgodzisz, leczenie może ciągnąć się w nieskończoność. Zresztą co Ci będę mówić, przecież wiesz...
Sosnowiczanka, aż mi Ciebie szkoda, tyle przeszłaś przez tą głupią spiralę :/ Oby w końcu temat się zakończył.
Phelania, właśnie dzisiaj patrzyłam na tabelę Mam-Light i żałowałam, że nie podałaś swojego wyniku

)) W sumie to było miłe, kiedy wymieniałyśmy się tym ile kto przytył. Zawsze po postach Nastazji miałam doła, bo okazywało się, że jednak da się rosnąć po malutku
Miśka dziś nie była za fajna. Dużo stękania o nic i ogólne "nie!". Myślę, że to te zęby ją męczą, bo jak dopadła jedną z zabawek, która dała się zagryzać tak, jak mała chciała, to aż się trzęsła jak zaciskała na niej szczęki. Nawet skoczek był na nie! A ona jest w nim co drugi dzień zaledwie po 5-20 minut i po prostu to uwielbia.
Ale jest też coraz bystrzejsza. Jak zaparkowałam auto i wysiadłam to tłukła ręką w szybę, a potem mi machała nieporadnie

No i na pytanie "Gdzie był piesek?" zawsze patrzy w kierunku okna i wydaje dźwięki w stylu "aooo"
