reklama

Grudzień 2011

Mła ja chciałam zostać perfekcyjną Panią Domu. Naoglądałam się TVNu i Pani Rozenek, teraz nie dość, że reżim w domu( nikt nie ma prawa nabrudzić) Nina i P chodzą w ochraniaczach takich szpitalnych-żartuję oczywiście- to jeszcze chciałam zrobić kuchenne rewolucje i się udało:-D
 
reklama
sosnowiaczanka jak zapraszaja to chodze he he dobrze ze juz krwawienie mniejsze i ze badanie wyszlo ok :
freiya dziewczyny maja racje bez gipsu moze byc o wiele gorzej
netka to gospodyni pelna para z ciebie dobrze ze nic sie nie stalo
inka nie slyszalam nic o żadnych nasiadowkach a koleżance nie zazdroszcze bo ja bylam 2 raz szyta i rana do tej pory mnie boli
 
Netka ja mialam 2 razy skręconą kostkę (tą samą) no i gips do kolana, masakra jakas. Najgorsze bylo to ze noga swędzi i nie ma jak podrapac :wściekła/y: Ciesz sie ze nigdy gipsu nie mialas, ciesz:) Niezlą mialas przygodę z babką. Swoją drogą ciekawe jak ona sie tam zapaliła...? No i dobrze ze twoj M wszedl. Mial dobre wyczucie czasu:)

Nastazja powiem ci kochana ze po 4 godz skórczy uslyszalam ze zrobią mi cesarkę. Jak to uslyszalam to dziekowalam bogu ze moj ból (poród) sie skonczy, oj dziekowalam. Wolalabym 3 cesarki niz jeden poród SN. Mimo ze po wszystkim pierwsze 2 tyg byly cięzkie, ale to nic w porównaniu z tymi skórczami ktore tam przeszlam, doslownie nic. Chylę czola przed wszystkimi dziewczynami ktore rodzily naturalnie ...

Kota przy okazji twojego pytania nasunęło mi sie moje:) (Dorotar?:-)) Po pierwszej cesarce, jak robią drugą to tną w tym samym miejscu gdzie za pierwszym razem?
 
Nastazja, ja usiadłam normalnie na tyłku dopiero w styczniu (a rodziłam 11 grudnia) :baffled: do dziś nie jestem w stanie nosić stringów, bo ta cholerna blizna zaraz mnie piecze.
Sosnowiczanka, a ja kurcze mimo wszystko panicznie się boję CC, nawet kolejne nacięcie jestem w stanie znieść.
 
Sosnowiczanka, nie tyle łagodniej, co szybciej, fakt, było ekspresowo, ale to ma swoje plusy i minusy.
no właśnie z blogiem jest problem, bo ktoś mi się włamał na konto i chyba go skasował :( :/ staram się coś odzyskać, ale to są pojedyncze posty i chyba niestety odpuszczę... smutno mi niesamowicie, ale cóż, i tak czasu coraz mniej na niego miałam, cholera no..
 
Sosnowiczanka- jedyne co mój M. wspomina z mojego porodu, to moja próba łapówki , hahaha, podobno krzyczałam że dam im 5000zł za cesarkę, a gdy lekarka powiedziała, że nie chodzi o pieniądze, to powiedziałam że dam 10 tyś.
Kota- z siedzeniem to jakoś poszło, ale pierwsze przytulanki z M. to była masakra. Chyba dopiero po 4 -5 miesiącach byłam na tyle wygojona że zaczęłam odczuwać przyjemność ;-)

Oj nie chcę już tego przeżywać!
 
Nastazja hahaah dobre to z tą łapówką, polewa! Czego kobieta rodząca nie wymyśli ;)
Sosnowiczanka no kurde nie wiem ale przełączyłam na termoobieg, może tu jest pies pogrzebany!
Mła Kota ja remont zaczęłam już rok temu i do tej pory w kuchni nie ma do końca położonych kafelek ;) ale to już mój mąż takich ma kolegów-speców. Kasę biorą a później się ukrywają. W każdym razie jako perfekcyjna Pani domu od jakiegoś czasu robię się na bóstwo(perfekcyjny makijaż jak Pani Rozenek, starannie upięte włosy) i chodzę po domu w białych rękawiczkach i z kijem. Ostatnio sprawdzałam też czystość w szafach u mego męża -niczym matka dojrzewającego nastolatka-przyznam, że ład i porządek tam panuje. A że nudzi mi się już porządkowanie chciałam nadrobić trochę w gotowaniu, z tym mam jednak na bakier i słaby ze mnie Makłowicz. Nawet babka z pudełka mi nie wyszła...
 
reklama
Kota no wlasnie co jakis czas podglądalam sobie twojego bloga a ostatnio patrze a tu pisze blog usunięty ... ;( A kto móglby sie wlamac, masz jakies podejzenia? Zawsze ewentualnie mozesz nowego rozpocząc, bo masz fajny gust i przyjemnie mi sie oglądało...

Nastazja dobre z tą łapówką, dobre :)

Idę spac kochane, bo rano Alan nie zapyta o której sie polozyłam :crazy: Dobranoc:*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry