reklama

Grudzień 2011

Maxwell Aga Sosnowiczanka nasza dzisiejsza rehabilitacja to była porażka. Młoda rozryczała się już po 10 minutach. Osmarkała się i standardowo dopóki nie wyszliśmy był ryk. Odzwyczaiłam się od tego widoku i serce mi waliło... kur.a żal mi mego dziecka...:-(Do tego powiedziano mi, że Młoda postępów nie robi. Nic się nie zmieniło. Przecież w nią kurde nie wejdę!!!!!!!Jestem już tym zmęczona...
Dorator mój kolega z klasy też miał siwe włosy-całą grzywkę odkąd pamiętam. A pamiętam go już z zerówki ;) takie geny-chyba ;)
Mła czekam na foto Emilki z bananem albo Banana z Emilką ;) Liczę na Waszą inwencję twórczą ;)

Przebiliśmy Ninie uszy ;) Było troszkę płaczu ale powiem Wam, że więcej płakała, bo była trzymana tak jak nie lubi-skrępowane ręce. A po tym strzale w ucho jakby nigdy nic... Moje dziecko dziwne jest ;) Spodziewałam się armagedonu a ona jakby nie wie, że ma kolczyki... Nie dotyka, nie tarmosi... Do mam, których dziewczynki tarmoszą się po uszach-Nina się tarmosi przed snem zawsze ale nie dotyka dolnych partii tylko górnych ;)i kolczyki ma głęboko w poważaniu. Nie bawi się nimi. Ale czas pokarze...
Upiekłam ciasto-jestem z siebie taka dumna... Lewituję....A to tylko biszkopt z jabłkami ;) No i kompotu ugotowałam;) Jestem taką dobrą żoną i matką....:-D
 
reklama
maxwell dziekuje, ja szukam jakiegos dobrego schematu bo jak nie mam wytycznych to wszystko idzie w kat i pewnie mialabym kilkuletńie zaleglosci niedlugo we wszystkich obowiazkach. Po przedszkolu zazwsze mam z nimi 'Aż' 30 minut bo musze czekac na A. wiec sie z ńimi bawie na terenie przedszkola, smiesznie to wyglada bo wszystkie dzieci zamiast z przedszkolankami bawia sie lub rozmawiaja ze mna :-D Rozmawialam dzisiaj z jakims 3 latkiem, i pytam sie go czy tata po niego przyjdzie a on 'moj tata nie zyje' :szok: I ze wujek po niego przyjedzie, no kurcze ale mu pytanie zada,am :zawstydzona/y::baffled: Ale zaciekawiona pytam sie a gdzie jest mama, a on 'w domu siedzi, bez pracy' :-D No nic, kulam sie dalej z obowiazkami :baffled:
Milva Benio juz lepiej chyba, biegunki znow dostal wiec albo kolejny wirus albo czopki viburcol,mbo jednego dostal w niedziele i niestety nie pomogl a zaszkodzil :-( w nocy po nim budzil sie 5 razy :baffled: Mleka w przedszkolu nie pije i za nic nie moga go przekonac, wiec daje mu rano 150ml jak jedziemy wiec ok 7, potem o 14 daja mu kaszke bo na sniadanie nie chce i na spanie kolejne mleko plus to co w nocy wiec jest ok. A tak to juz mńiej placze, jak mnie widzi to jesczze czasem placze ale potem juz sie smieje, jak odchodzimy rano to nadal troche kwili, no ale co zrobic :sorry2:
 
Netka, gratuluję kolczyków u Ninki..ja jednak się wstrzymam i poczekam na świadomą decyzję moich dziewczyn w sprawie kolczyków..
Lysa, to może dokładniej Ci napiszę..więc prosto z pracy jadę do żłobka po Martę, a z Martą do przedszkola po Marysię..w pracy na przerwie robię szybkie zakupy w Biedronce (choć nie zawsze), więc wychodzę z auta objuczona siatkami i Martą na ręku plus Marysia przy nodze, czasem upomina się o moją rękę;-) W domu po rozebraniu dziewczyn, szykuję flachę mleka dla Marty (w żlobku jej mleka nie dają) - dostaje ją w łóżeczku. Marycha idzie do kibelka(jakoś przetrzymuje ostatnie godziny w przedszkolu)..No as potem dziewczyny się bawią (oddzielnie, ale Marta zaczepia Marysię:-p bądź obie przy moich nogach, jak wyżej wspominałam)..a ja robię obiad:tak:;-) Potem się bawimy i czekamy na S. (wraca zawsze koło 17.00)..no a potem "laba"..

Oki, zmykam spać, pobudka o 5.00 (plus jakoś w nocy pewnie też)..
 
Hej laseczki,

Dorotar-Rocznica nam sie udała Bylismy w Pizzy Hut ,zawsze do nie chodzimy raz w roku wlasnie w rocznice , w kinie nie bylismy bo jak dla mnie nic fajnego nie ma,Pojechalismy po młodego w niedziele .A on uchachany od ucha do ucha:) A od wczoraj tylko przy mamie ,co do lazienki pojde to on do mnie na czworaka leci z placzem i wdrapuje sie po moich spodniach i lamentowanie:szok:Stesknił sie za Mamusia;)
Maxwell- witaj:))))dawno Cie nie bylo:)
Netka- gratuluje dzielnej córeczki:)
Sosnowiczanka- nie wygralam lottka:) Moj M jest zapalencem:-Dja za bardzo w to nie wierze:sorry2:

A mi cos młody dzis na wieczór mało zjadł tylko 30ml mleka;/// moze zeby ida,tak to w dzien jadł tylko teraz na wieczór...obawiam sie ze bede miec pobódke w nocy:baffled:

Dlatego ide zaraz zgasic lampke u niego w pokoju ,przykryje go i sie klade:)

Buzka,spokojnej nocy:)
 
Ostatnia edycja:
Maxwell to co Martusia je w przedszkolu?

Phelania, a ja myslalam ze sie juz opalasz na jakiejs egzotycznej wyspie ;-) No nic, moze następnym razem sie uda :) Kurcze, moi znajomi kiedys trafili 5-tke w totka, jeszcze jeden numerek a byli by bogaci....

Netka gratuluję Nince kolczyków, dzielna dziewczynka :)
Biedna z tymi rehabilitacjami, mam nadzieje ze jednak sie przekona i bedzie chetniej w nich uczestniczyc...

Milva to tak moj tata, ktory z natury jest naprawdę skąpym czlowiekiem i nie lubi wydawac pieniędzy. Przynosi Alankowi to skarpetki, to czapeczkę. Na dzien dziecka kupil mu jakis tani gryzak w tesco., Ale wszystko przynosi nowe. A nie znalezione na smietniku. A przypuszczam ze ciocia jakby widziala stare majtki dzieciece pod koszem na smieci to wierze ze wzielaby i mi je przyniosla :szok::baffled:
Raz zresztą przyniosla mi jakies majtki rózowe z ceraty. Ponoc z gazety. Uwierzcie mi ze nie mam pojecia w jakim celu mi to dala. Jakis czas pozniej przyniosla mi takie jakies majtki jednorazowe co wyglądaly jak pampers tylko w rozmiarze chyba dla doroslych... Aj książkę moglabym napisac o prezentach od ciotki... No, a moze te buciki co dzis widziala pasowalyby mi przynajmniej do kurtki którą ostatnio kupilam Alanowi...?:-);-)

Ide spac kochane, jutro zas na rano do pracy... Mój łobuziak juz tez spi, wiec dołączam do niego:)

Dobranoc!!!
 
Net-ka, biszkopt to wyższa szkoła jazdy, masz prawo być z siebie dumna :D

Sosnowiczanka, to kup ciotuni całe opakowanie takich majtasów. Skoro Tobie potrzebne to i jej się przydadzą. Powiedz, że sprawdziłaś i są takie fajne, że po prostu MUSIAŁAŚ jej też kupić :D


Często piszecie, że noc była koszmarna, nie znałam tego aż do wczoraj/dzisiaj. Zwykle od 19 moje dziecko jest już wyautowane. Wczoraj spała 0,5h u babci, 2h w domu i od 7 do 23:30 tak szalała, że nie dawaliśmy jej rady :( Zachowywała się jakby to był środek dnia. Nie wiem, co M jej zrobił, że w końcu zasnęła, bo mi zabrakło już sił i padłam. W nocy głodna obudziła się i wstała w łóżeczku z awanturą, a zwykle tylko mamrocze przez sen. I myślicie, że rano musiałam ją budzić? Nie, jak usłyszała że wstałam sama też wstała i krzyczała "ej!", bo to przecież nowy dzień i nowe możliwości! ;p A ja padam na twarz :/
 
Ostatnia edycja:
Mła- współczuję nocki...

...ja od kiedy Tz wrócił po wakacjach do pracy tez muszę wstawać szybciej, ale mimo , że mam budzik nastawiony na 5.50, to Bartek i tak jest pierwszy...dziś 5.40. Dlatego wieczorem o 21 to ja już mam głowę na poduszce w sypialni:-p
Nocka znośna, już się przyzwyczaiłam do 2 pobudek i 10 innych aby go przykryć , bądz przełożyć śpiącego jak leży na drugim końcu łóżeczka, grunt aby tylko nie płakał i spał!!!!
 
Net-ka- Gratulacje dla dzielnen Ninki! i witamy w gronie zakolczykowanych grudnióweczek :):-D:rofl2:

Dziewczyny Lena ostatnio ma koszmarne nocki, wstaje z rykiem jak nigdy, podaje jej nurofen wtedy i zasypia spokojnie. A zebow jak nie bylo tak nie ma dalej:confused2: ile to jeszcze potrwa....boje sie, ze jak nie zaczna jej wychodzic, to później wszytskie naraz zaczna, a wtedy nie bedzie ciekawie;/;/

Postanowilismy z A. załozyc sobie akwarium ;D hahha tzn on bardziej mial hopla na tym punkcie, ale mi to nie przeszkadza, bo fajna ozdoba domu. Nabylismy akwarium 60l (alurat wygada do naszych mebli) i porobilismy wszytsko w srodku, teraz tylko zostaje wpuscic jakis rybki:) Jestem zdania, ze wole miec 5 fajnych rybek niz cale stado "byle czego", no ale zobaczymy jak to bedzie w sklepie, bo te co mi sie podobaja sa drogie, ze wolala bym za to jakies ciuchy sobie kupic:sorry:


Swoja droga co sie dzieje z Violett? Zaczela juz te studium? ja lece w ten weekend :)

Sadam brac sie za ogarnianie i siebie i chaty. Milego dnia!
 
Też mieliśmy akwarium przez rok, duże....i czyścić się nam nie chciało potem:-pOddaliśmy znajomym, ale bardzo lubię rybki, może jeszcze kiedyś sobie sprawimy, ale mniejsze....albo takie na całą ścianę :-p

Słońca dziś nie widać,na razie pochmurno - najlepiej bym wskoczyła pod kołdrę z książką i do wieczora poleżała....ehh marzenia:sorry:
Czekam kiedy Bartek wstanie z porannej drzemki , miłego dnia!
 
reklama
Hej dziewczyny..
Wczorajszy dzień porażka, może nawet nie przez Adasia, który spał jedynie 30 minut i to jeszcze w aucie. Ale oczywiście na urodzinach ciotki matka musiała powiedzieć że wychodzę za mąż i dodac oczywiście że zapraszamy :angry: Odzewu jakiegoś wielkiego nie było, tylko solenizantka skomentowała że zima to niefajnie i że cywilny to nie ślub. Reszta nic raczej nie komentowała. Oczywiście nie dowiedziałam się kto chce przyjść i muszę kupić zaproszenia - wypisać i dać im może tydzień na odpowiedz. Bo to już za 2 miesiące.

Wieczorem Adaś zasnął chyba o 21:30 i wcale nie było różowo. Wczoraj zauważyłam na dziąśle w miejscu górnej jedynki białą kropkę. Dziwnie mi to wygląda, bo zawsze mówicie że jest kreska. No ale w nocy płakał, rzucał się jak opętany a ja nie umiałam znaleźć dentinoxu. W końcu dałam mu pedicetamol i zasnął. Ja też choć po chwili otwarłam oczy i zobaczyłam jasność. Nie wiem ile spałam, ale w mojej świadomości było to jakieś 5 minut. Teraz dziadek wziął go na spacer, M. w pracy na zebraniu.. Już mnie wkurzają te zebrania, bo wczoraj siedział na takim od 17 do 20:30, a w pracy był od 9:00. Dziś mieliśmy iść do urzędu i oczywiście się wkurzyłam bo rano poleciał.. Ale napisał że po zebraniu mi zadzwoni i mam przyjechać i pojedziemy.. No ciekawa jestem czy się wyrobi do 15.. :wściekła/y:
Już też wczoraj chciałam pytać o Violett.. Nigdy tak nie znikała.
Idę coś zjeść i zabieram się za allegro- mam do sprzedania chyba 7 kombinezonów :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry