Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
...Nie wiem czemu, ale za każdym razem jak idę do gina na nfz czuje jakby próbowano zrobic ze mnie idiotkę...zwłaszcza kobiety gonekolożki w tym sa niezłe...Ta do której się umówiłam prywatnie ma teraz urlop, stąd taki termin, idę do niej pierwszy raz, ma bardzo blisko gabinet i tylko dlatego ja wybrałam...w ciązy jeździłam kawałek do gina i był w porządku przez cała ciążę, ale jakos mi do niego nie po drodze teraz, trochę nawalił przy porodzie...Co do mojego przeziębienia to mnie tez ono niepokoi i postanowiłam doprowadzic tym razem wszystko do końca...W czwartek idę znów na wizytę ze zdjęciem rtg...Internistka podejrzewa ze problem tkwi w zatokach , każdy przepisuje na to sterydy jednak ja podczas karmienia nie chcę ich brac a skoro nie chcę no to mam sie męczyć...(byłam już nawet u pulmunologa i stwierdził że skoro nie chce tego leczyc sterydami to on prochu nie wymysli, z kolei pediatra stanowczo odradzała sterydy...). Co do odciągania katarku to ja tez za bardzo nie rozumiem tej teorii i nawet nie pytałam babki czemu mam nie odciagać...jakos sie zagapiłam...ale i tak jej nie słucham, bo jak słysze że przez sen Lence furczy czasem w tym nosku no to sorry ale po co ma sie dziecko męczyć i tez uważam że może jej się przenieść infekcja niżej...Jeśli juz odciagamy to używamy fridy, tylkoze mój m. gdzies ostatnio połozyl i "nie ma czasu sobie przypomnieć" gdzie schował...a uwierz mi, to może byc zagadka:-)
jak świnkę a jeszcze wcześniej szefowa mi zapiekankę z miasta przywiozła a ja z domu jabłecznik miałam i do kawki jadłyśmy.