oj, dorotar..., a mój m. ostatnio schizę złapał, że się spóźnił z przeglądem jeden dzień!
:-)....Myślałam że się nerwicy żołądka nabawi....:-)My tez teraz mamy do opłacenia ubezpieczenie samochodu i ten fotelik samochodowy trzeba po weekendzie kupic...,od razu będziej lżej w portfelu i się po sklepach szwędać nie będę:-)
Czy wasze dzieci tez "tak" głośno robią kupę?tzn. baardzo głośno(mam na myśli wokalizy różne w trakcie)...Kiedy Lena robi kupę, w domu mamy "jam session"...i sie zastanawiam czy to nie męczy jej zaparcie jakieś...bo ja np. az tak się nie wytężam
Wszystiego najlepszego dla Karolci i Kacperka przystojniaka!Buziaki od Lenki.
:-)....Myślałam że się nerwicy żołądka nabawi....:-)My tez teraz mamy do opłacenia ubezpieczenie samochodu i ten fotelik samochodowy trzeba po weekendzie kupic...,od razu będziej lżej w portfelu i się po sklepach szwędać nie będę:-)Czy wasze dzieci tez "tak" głośno robią kupę?tzn. baardzo głośno(mam na myśli wokalizy różne w trakcie)...Kiedy Lena robi kupę, w domu mamy "jam session"...i sie zastanawiam czy to nie męczy jej zaparcie jakieś...bo ja np. az tak się nie wytężam

Wszystiego najlepszego dla Karolci i Kacperka przystojniaka!Buziaki od Lenki.
Ostatnia edycja:
...
:-(- sama gorączka, jak było tydzień temu u Martusi..