reklama

Grudzień 2011

Anielciu- buziaki!!:-)

Sosnowiczanka
- może idą mu następne zęby? Współczuję nocki szczerze!
Aga - Bartek jak widzi tatę, to nie chce się od niego odkleić, ja nie istnieję wtedy , ale widzi go tak mało, że nie ma się co dziwić- jak sa razem to tata wymyśla super zabawy , ja osobiście nie mam z tego powodu doła- z chęcią bym mu go wcisnęła na tydzień:-D
Lysa- zdrówka dla Bena...jej , nie oszczędzają was te choróbska...
Kota- trzymam kciuki za następny test w takim razie za jakiś czas i miłe staranki;)

U nas nocka nawet ok, ale jestem tak przewlekle zmęczona, że jak się rano budzę, to i tak jestem nieprzytomna i zmęczona na maxa. Wczoraj byłam chwile na spotkaniu z osobami ze schroniska, ale musiałam wracać po 19, bo Tz nie było, a mama jakoś nie paliła się do tego aby dać mi wolny wieczór i uśpić małego...trochę mi było smutno z tego powodu . Zresztą coś ostatnio ciągle marudzi jak małego ma, a to, że nie chce jej zasnąć, a to, że nie ma kiedy posprzątać itp...ojciec tez mi ostatnio wyleciał znowu z tekstem, że on jest dziadek, a nie rodzina zastępcza:cool: to było w tygodniu, gdy Tz wyjechał i musiał być mały u nich kiedy ja mam swoją pracę...przykre. Z chęcią bym zatrudniła nianię na pół etatu , aby nie prosić się nikogo o pomoc, ale nie ma chętnych niestety...
Pogoda okropna- wieje i pada, także męczarnia w domu nas czeka.
Katar lepiej, ale nadal zielony i gęsty wyciągam...chyba w pon do lekarza jednak pojadę ehh
Miłej soboty dziewczyny!!!:tak:
 
reklama
Dzien dobry
Anielciu wszystkiego najlepszego!!

M tez rzadko bywa w domu i jak już jest to Młody najchętniej nie odstepował by go na krok. Mi to tak jak Milvie wcale nie przeszkadza i chciałabym zeby M miał wiecej czasu dla dziecka, bo ja już przywyklam ze dla mnie go nie ma.

Miłej soboty
 
A_Gala, mój Kubinek też jeszcze nie wstaje na nóżki, nie mówiąc o chodzeniu, za to raczkuje z prędkością światła, nie przyspieszam mu nauki chodzenia ;) ma czas.

Dziewczyny, dostałam @, boli, jak cholera :/ miałam piękne plany na cały dzień poza domem, a teraz nawet nie chce mi się ruszyć dupska i iść po kawę do kuchni... eh..
Mła, na początku się dołowałam teraz mam duży dystans, z jednej strony chciałabym "załatwić sprawę" za jednymi pieluchami, ale z drugiej, 3 m-ce temu wróciłam do pracy i mimo wszystko trochę się boję, jak by zareagowali, że o, znów urośnie mi brzuszek! Maxwell, jak było u Ciebie?

Dorotar, gratki dla Amelki, pierwsze koty za płoty, masz tak ładne dzieci, że śmiało możesz je promować, powodzenia!
 
Cześć Dziewczyny!
Ja tylko na moment. Wczoraj nie miałam nawet chwili by wejść coś napisać. Dziś podobnie.. Nadrobiłam więc trochę, ale wybaczcie że nie odpiszę bo zaraz wychodzę z domu.
Dziękuję dziewczynom które trzymały kciuki żeby nikt z tej mojej "rodzinki" nie przyszedł.. chyba dobrze trzymałyście, bo prawie wszyscy odmówili, a jedna się zastanawia.. :tak:
Poza tym mamy 4 ząbka.. :)
 
Kochane jeszcze raz dziękuję za wszystkie życzenia dla Kacperka-wow ale czas pędzi jestem w szoku. Ja to już nawet myślę o roczku, jaki tort małemu zrobie i co na prezencik kupimy. Własnie myślicie już o pierwszych urodzinkach dla swoich maluszków?????

MAXXEL dla takich zachęt tez bym się zaszczepiła na grypę.
Zdrówka dla Marysi.
A kto u Ciebie siedzi w domku jak któraś z dziewczynek chora?? Bo oboje pracujecie tak???

TOFIKA ja to nie chcę myśleć o tych "imprezach" bo opłaty za nie mnie przerażają. Co do rocznicy u nas już 25 tegoż miesiąca ale ja się nie wysilam.
Swoją drogą dlaczego tylko kobiety myślą o takich rzeczach jak np. rocznice?? Przynajmniej w moim otoczeniu tak jest, nie ma mężczyzn którzy się wychylają.
UUUU biedna Lenka z tą kupką.

MŁA, NETKA no jasne jasne, mamy album i pudło z pamiątkami za równo dla Amelki jak i dla Kacperka.

SOSNOWICZANKA o jakim nowym kolorze myślisz???
Wiesz ja też się zastanawiam co się porobiło mojemu Kacperkowi ze spanie, może nie mamy nocnych histerii jak u Was, choć czasem i płacze ale już tak ładnie młody mi sypiał a teraz to masakra tyle pobudek w nocy, kopanie , stękanie, wrrr.

NETKA bo Nika miała z Ciebie zapewne niezły ubaw.

LYSA zdrówka dla Benia. A dzięki za link do apteki internetowej bo mam kupić pewien lek dla dzieci który będzie dopiero dotępny w listopadzie w Polsce i jak na początku tylko w Warszawie i pani doktor mi powiedziała, że w internecie też będzie można kupić.
Trzymajcie się.

Całuski dla Anielki.

MILVA współczuję, ja też ostatnio padam i cały czas zmęczona chodzę.Czasami nie mam nawet siły umalować się do pracy.

KOTA współczuję okresu, tule.

NASTAZJA cieszę się, że kciuki pomogły:-D

Co do spania moja mama zdecydowała, że od dziś Kacperek będzie spał tylko już dwa razy dziennie bo wczoraj jak zasnął rano 2 godz po wstaniu, potem po 12 drugi raz i zawsze jeszcze trzeci raz szedł spać po 15 ale wczoraj zaprotestował i od po 13 wcale nie spał i padł po 19 wieczorem przy cycu (podobno był tak marudny przez to, że nie do zniesienia).
Więc życzę im dziś powodzenia i spania 2 razy.
Ja w pracy, rano szybkie duże zakupy przed praca a popołudniu jeszcze muszę skoczyć po kozaki dla Meli póki kas jest. Dobrze, że Kacperek ma buciki na zimę, mam dla niego 2 pary ale w jedne mu nóżka nie wchodzi mimo dobrego rozmiaru ale młody ma trochę wysokie podbicie.
 
dorotar, u mnie to chyba ja jestem ta "gorsza", mój m. zawsze pamięta rocznicach i moich "świetach", ja jakos bardziej na luzie do tego podchodze i mimo ze oczywiście pamietam to zdarza mi się nie przygotowac niczego bardzo specjalnego dla niego. Nie lubię celebrować dat, wole być szczęsliwa na co dzień., trochę nawet tego nie rozumiem, że się świetuje rocznice, urodziny itp jakby czas zataczał jakies koło...:szok: No ale jednak milo jest dostac kwiatki lub prezencik od czasu do czasu nie mówiąc o magii wigilijnych prezentów od Mikołaja. :-)...
...oczywiście dawać też:-)
:-):-p

Wszystkiego Najlepszego dla Anielki. Buziaczki od Lenki:-)
 
Ostatnia edycja:
Cześć;-)
U nas nadal chorobowo..koło 24.00 Marysia się obudziła i za chiny nie chciała zasnąc, padła koło 3.00 - patrzała na różne bajeczki na laptopie..jeszcze późnym popołudniem S. podjechał z nią do lekarza i pediatra stwierdziła, że ma czerwone gardło, ale bez nalotu. Przepisała hascosept, na gorączkę nurofen i syrop z czarnej porzeczki..na razie czekamy, co dalej. Jak jej nie przejdzie do poniedziałku, to antybiotyk.
Na szczęście Martula oki..
Kota, u mnie to było tak, że po macierzyńskim z Marysią, wróciłam do pracy w połowie czerwca 2010, a ze dwa tygodnie później się okazało, że ...jetem w ciąży:eek::-( Nie szłam na L4, bo Marysia była z teściową. Jednak poroniłam..potem w marcu 2011 zaciążyłam i pojawiła się Marta..więc jak widzisz, króciutkie okresy między ciążami miałam. W pracy na szczęście wszystko ok - mamy bardzo prorodzinną firmę - może dlatego, że niemiecką, a tam dzieci to skarb;-)
Trzymam kciuki za braciszka lub siostrzyczkę dla Kubusia&&&&&&
Anielcia, buziaczki dla Ciebie księżniczko:*:*:*:*
Lysa
, zdrówka dla Benia...
Sosnowiczanka, pewnie kolejne ząbki się Alankowi klują..
Dorotar, Marysia w czwartek i piątek była u teściowej (tak tak:zawstydzona/y::zawstydzona/y:) -S. za nią ręczył, że już niby 2 miesiące nie popija..aaaa, no i gratuluję małej modelce - schowaj wycine głęboko, będzie miała Mela super pamiątkę:-)
Nastazja, gratki kolejnego ząbka..no i trzymam kciuki, żeby i ta ostatnia osoba odmówiła;-)
Mła, mnie też serducho gdzieś tam boli, jak Marta non stop tylko "tata", a do mnie"baba":eek::-(, chyba, że mam żal przy dupce, to "mama"..

Miłej soboty, dziewczyny, no i zdrówka dla wszytskich!!!!
 
Witamy sie i My,
Ehhh pogoda nas nie rozpieszcza:dry:o 9 bylam z młodym na targu troszke nas zmoczylo(dobrze ze mialam folie przeciwdeszczowa do wózka)M zrobie na weekend kotlety schabowe z mizerja ,a sobie dziki ryz z pulpetami z indyka na parze.Wczoraj mialam wizyte u dietetyczki i mam jesc tak jakbym miala cukrzyce c. tzn wszystko duszone,na parze i gotowane zero słodyczy!!!jak ja wytrzymam:shocked2:juz nie wspomne o fast foodach:-Dale powiedziala ze dzieki temu cukrzyca ciazowa moze przejsc obok nosa:) Aha powiedziala mi ciekawostke zeby unikala nabialu dlaczego?duza ilosc nabialu w diecie ciazowej ,daje duze ryzyko iz dziecko bedzie mialo skaze bialkowa:sorry:Juz wiem dlaczego Alan ja ma gdzie u nas nie ma alergików.A wcinalam po 15dkg dziennie sera zółtego i serki homo.

Kota - wredna @@@@ po co ona do cholery przyszla:wściekła/y:Do mnie wreszcie doszlo ze kluseczka mieszka w brzuszku:)i nawet to i dobrze za jednym zamachem jak to mowia pozniej znow sie bawic w pieluchy i to samo przechodzic nie nie nie:)
Nastazja- gartuluje ząbka,u nas powoli wychodzi górna jedynka...dzis w nocy bylo to do zauwazenia:no:pół nocy nie przespałam bo młody sie budzil z placzem ...
Mła- Alana nazywalam klusek:) ale juz wiedzialam ze bedzie chlopak ,a tu ciezko wyczuc:-D
Dorotar - coraz czesciej mysle nad roczkiem Alusia ale mnie przeraza boz tego co naliczylam to bedzie z 15 osób:szok:chyba jakis catering zamowie:-D
Najlpeszego dla Anieli:***

Młody spi od 12 a ja leze pod kolderka i oglada master chef (powtórke) i nic mi sie nie chce....
 
reklama
Lysa zdrowka dla benia
Sosnowiczanka wspolczuje nockiL
Nastazja gratki zabkowe
Kota wygon ta @ jak najszybciej:P
mala mi pierwszy raz zrobila ranna pobudke i wstala o 5:szok: pozniej ja uspilam i pospala o\ 10 min bo tesc ja mi obudzil normalnie masakra:((
a dzis A mnie zabiera wieczorem do kina narescie:-)

milego weekendu kochane

calkiem zapomnialam:P
Anielciu ogromne buziaki dla Ciebie:**
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry