kota-behemota
Q & H team
czesc dziewczyny
DOPIERO WSTAŁAM
no ale dziś ostatni dzień bez Kubinka, jutro już raczej zostanie ze mną, więc znów będę szybko na nogach. Trochę się tego boję, jednak zajmowanie się dzieckiem to jest jednak wyzwanie, szczególnie w mojej sytuacji, bo niestety nadal plamię
((
śniegu nam nasypało tyle, że masakra! M. będzie musiał dziś namachać się łopatą, bo nawet do drogi nie ma jak dojść, puchu po kolana!
Asko, szkoda, jesteś tu w nami od samego początku i choć wiele dziewczyn już się wykruszyło, no to jednak halo Asko(!?), no Ty????
mam nadzieję, że na fejsie chociaż zostajesz, żeby nie było!
co robicie jutro? odchodzicie walentynki? jakieś speszyl plans?
DOPIERO WSTAŁAM
śniegu nam nasypało tyle, że masakra! M. będzie musiał dziś namachać się łopatą, bo nawet do drogi nie ma jak dojść, puchu po kolana!
Asko, szkoda, jesteś tu w nami od samego początku i choć wiele dziewczyn już się wykruszyło, no to jednak halo Asko(!?), no Ty????
co robicie jutro? odchodzicie walentynki? jakieś speszyl plans?
My wszędzie jeździmy swoim i jest ok. Jadą z nami znajomi - kilka rodzin i każdy swoim samochodem, bo nasze starsze dziewczyny (od koleżanki córka też, przyjaciólka mojej Kami) mają na razie paniczne nastawienie do samolotu -ale tragiczne są na razie reakcje.
na pewno będzie pięknie.
wiec dla mnie to nie kolacja przy swiecach