reklama

Grudzień 2011

My walentynek nigdy nie obchodziliśmy. Teraz znajomi nas wyciągają, ale po pierwsze nie mam z kim zostawić Adasia, a po drugie niestety ale taki wypad to przynajmniej 100 zł nie nasze, a nie możemy sobie na to pozwolić. Więc pewnie będzie jak co dzień, tym bardziej że M. dziś poszedł później do pracy bo musi zostać do 20:00.

Adaś właśnie zasnął, więc i ja się położyłam, bo obiad już gotowy.
 
reklama
Sosnowiczanka - muszę pofarbować, bo od czasu jak w połowie grudnia była dekoloryzacja , to nic nie robione , kolor się zmył,a odrost makabra.
 
papayko- coś lepiej ? mniej boli ?
Netka- niech sie Ninka kuruje, zdrówka i następnym razem. Jak nam sie spodoba w Tęczy to wykupimy karnety...
Ewka- ale superaśnie ! Byłam na Riwierze raz i tam sie w Grecji zakochałam ! Katerini - Paralia. Jeśli dobrze pamiętam Paralia znaczy po prostu plaża. Odważni jesteście z podróżą. Moja starsza to by chyba oszalała w samochodzie, niestety. Dla nas dłuższe trasy to tylko nocą.
kota- Chorwację planuję, ale dopiero jak obie dziewczyny będą odchowane. Czasami bym chciała żeby to było już :)


My walentynek też nie obchodzimy. Tak sie złożyło że jutro chyba pojedziemy do sali zabaw z dziewczynami, bo Ola męczy, obiecane miała.
 
Powoli wracam do was, chociaż ... chyba za szybko, bo z tego co widzę to nikt o mnie nie pytał:-( (:-D)

Asko dlaczego nas opuszczasz?

Narazie nic więcej tu nie napiszę. Muszę się od początku wdrążyć
 
Ewka super wakacje się szykują. Alleluja i do przodu...już mi się chce jakiegoś wypoczynku...!No i fajnie, że Kami się sama ogarnąć potrafi. Złote dziecko.
Agapa zniknęła?
Kota wczoraj siostra mi napisała, że plamiła.. a jest w ciąży ale po konsultacjach... powiedział, że tak może być, mała się rusza.. wszystko ok..Gdyby się powtarzało ma przyjść do ginekologa a tak to wypoczywać...Właśnie wybrała wózek..Orbit Baby g2 CZY COŚ...nie wiem...i łóżeczko. I farbę do pokoiku Małej... Zazdroszczę jej, że ma na to czas haha!
Milva czekamy na foto nowej fryzury ;)
Walentynki... myślę tak samo jak Viola:laugh2::laugh2:
Żabcia do GINA!!!
 
Agapa- chyba cię przyciągnęłyśmy myślami, bo ja od rana tez myślałam o tobie, gdzie się podziewasz;)

Ja właśnie Bartka znowu ukołysałam i śpi, rano tylko godzinę spał i do wieczora by był maruda, a tak ile teraz pośpi to będzie ok.
 
reklama
Netka mi też gin właśnie powiedział, że czasem tak się zdarza, jak np. nale poleci krew z nosa i wszystko jest ok. Mała wręcza szaleje, bo własnie jem makaron z malinami i jogurtem :) i plamienie póki co ustało, od rana nic!! marzę, żeby już do końca ciąży tak było :)


ale u nas sypie, rano widziałam ślady samochodu, jak M. wyjeżdżał z garażu to tak do połowy koła był śnieg, teraz już nawet tych śladów nie widać, nie mam pojęcia jak on wjedzie do garażu, a jeszcze mamy jechać po południu na zakupy :/ jakoś śrendio to widzę, trzeba by było zainwestować w jakąś terenówkę 4x4 ;)

a poza tym powiem Wam, że mam piękny widok z okna, strasznie się cieszę, że mieszkam na wsi! ja taka wielce miastowa, kosmopolitka ha! odnalazłam się tu, jest mi tu błogo, bezpiecznie i spokojnie. nie tęsknię wcale za miastem. A jak zatęsknię, to mogę wsiąść w samochód i za 15 minut stoję sobie uroczo w korku na światłach i wdycham śmierdzące opary innych samochodów. Wczoraj byliśmy całą rodzinką na spacerze w lesie (20m od domu mamy wielki las ze ścieżkami spacerowymi, a 20m w drugą stronę-małą stadninę koni), tak cicho, spokojnie, las zimą jest niesamowity. Szkoda, że Q nie lubi siedzieć w sankach i musielismy wziąc wózek, ale i tak było cudownie :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry