Cześć!
Ależ tu się dzieje - ledwie nadążam czytać, nie mówiąc o pisaniu, wciąż mam dużo pracy w pracy

Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i cieszę się, że coraz więcej fajnych, dobrych wiadomości tu widać

My już od ok. 2-3 tyg. wiemy, że na 85% będziemy mieć synka, za tydzień usg połówkowe, ciekawe, czy ten lekarz (inny niż ostatnio) stwierdzi to samo

Od niedawna zaczęłam wyraźnie rosnąć, choć waga stoi w miejscu. Mam już z przodu niezłą kulkę, nie wchodzę w żadne spodnie, dobrze, że są legginsy i sukienki. Choć w razie chłodnych dni nabyłam spodnie ciążowe mamalicious za całą dyszkę w lumpeksie. W ubiegłym tyg. były jeszcze trochę za duże, ale rozrastam się z dnia na dzień i jestem przekonana, że jak je dziś zmierzę, będą w sam raz - niesamowite jest to tempo rośnięcia. Mam już bardzo napiętą skórę, więc zaczęłam się częściej smarować - używam na zmianę Perfecta Mama, oliwki bambino i... oliwy z oliwek.
Maluch od jakiegoś czasu daje też o sobie znać ruchowo - zaczęło się już w 16 tyg., na początku delikatne smeranie, potem takie jakby delikatne "wypchnięcia" w różnych miejscach brzucha i o różnych porach dnia, a teraz to już zupełnie regularne akrobacje (karateka???), regularne kopniaki, które czuć, jak się przyłoży rękę do brzucha (M. zawsze zanim zaśnie, namawia małego, żeby go posmerał w dłoń, którą kładzie na moim brzuchu). Cieszę się bardzo, bo to super uczucie (choć czasem z zaskoczenia mały tak zasunie, że aż podskakuję za biurkiem i współpracownicy dziwnie patrzą

, do tego regularne, mam wrażenie, że - jakby to powiedzieć - mamy ze sobą coraz lepszy, bo realny, kontakt, ja i mój synek

I to prawda, że kiedy spokojnie siedzę/leżę, jest najbardziej aktywny, wyraźnie ożywia się też jakieś 0,5 h po jedzeniu.Dzięki temu trochę mniej też się boję, odkąd zaczęłam czuć ruchy, użyliśmy detektora tętna tylko raz

Co do jedzenia - jestem wegetarianką (z dobrymi wynikami krwi

i nie zmieniłam diety w ciąży, codziennie wcinam mnóstwo warzyw (szczególnie przyrządzonych na parze), nabiału (dentystka powiedziała mi, żeby raczej celować w sery, niż "czyste" mleko, bo organizm lepiej przyswaja wapń z przetworzonego), staram się też używać jak najwięcej zdrowych tłuszczów - na chleb osełka, jak najczęściej oliwa z oliwek, a także olej lniany (koniecznie tzw. budwigowy, tłoczony na zimno - to niesamowicie bogate źródło nienasyconych kwasów omega, których teraz bardzo potrzebujemy /są zresztą dodawane do tych ciążowych tabletek witaminowych, bo trudno o nie w "codziennym" jedzeniu/). Owocami też nie gardzę, choć ubolewam, że u mnie akurat nektarynki jakieś nie bardzo w tym roku - twarde i bez smaku

za to czereśnie!!!!

Dziewczyny, jak plany wakacyjne? Czy któraś z Was wybiera się gdzieś dalej, samolotem? My za 2 tyg. planujemy lot (Hiszpania), mam nadzieję, ze wszystko będzie ok.
Dziewczyny z UK i Irlandii, czy w Primarku/Pennies są ciuszki ciążowe? Jak z wyborem ubranek dla noworodków? Może będziemy wracać przez UK, mamy się u kogo zatrzymać, a potem wrócić prosto do naszego miasta (z wakacji i tak musimy się przesiadać, więc wolimy 2 loty niż lot + długą podróż pksem albo pociągiem

). Jeszcze nic nie kupiliśmy dla małego i tak sobie myślę, że może skorzystamy z niedrogiego Primarku, żeby zadebiutować w dzieciowych zakupach.
Pozdrawiam Was wszystkie!!!
dzieckopiatku