• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2011

Kota - rewelacyjne zdjęcie!!:tak:
Żabciu - czekam z niecierpliwością na twoje usg!
Dorotar - jak oduczyłam nie picia mleka? Nie wiem:-p Po prostu sam przestał się budzić na nie ... pierwszej nocy możliwe, że mocno spałam i jakoś się udało, a organizm chyba załapał raz dwa i teraz jest ok. Dostaje mleko jak się obudzi rano , a ja mam chwilę , aby sobie zrobić sniadanie;-)


Ojjj wieczór był okropny, Bart marudził od 18, usypiał ponad godzinę ...ciekawe jaka nocka będzie. Dostał syropy i zobaczymy.
Tz przywiózł mi ciasto z pracy i teraz się obżeram:-p
 
reklama
Sosnowiczanka, taaaak miał być brąz! siadłam na fotelu i jej mówię, że nie mam pojęcia co robimy haha, to ona na to, że robimy blond. Ja powiedziałam, że ok, ale nie taki biały, przepalony i ogólnie kombinowała, dolewała wody do tej mieszanki rozjaśniającej i wyszło fajnie, ciepło :)

Żabcia, trzymam kciuki, żeby tym razem udało się karmienie piersią. Mi BARDZO z Kubinem pomógł M., bez niego naprawdę nie dałabym rady, w 6 tyg. życia Kuba miał mega skok rozwojowy, strasznie ciężko mi było, każdy mówił, żeby dac mu flachę, bo 2 dni dosłownie leżałam z nim w łóżku i on non stop na cycku, myślałam, że oszaleję, mama, babcie, siostra, wszyscy buczeli, że mały się nie najda, że nie mam pokarmu, że nie można tak często przystawiać dziecka, że mam niewartościowe mleko, takie bzdety, że szok, gdybym nie trafiła na cudowną położną-doradcę laktacyjnego i bez wsparcia M. na bank bym podała małemu flachę i żałowałabym bardzo. Zawalczyłam, wyciszyłam nerwy, uspokoiłam się, zamknęłam uszy na gadanie innych, uwierzyłam, że dam radę, dziecko poczuło mój spokój i jakoś przeszliśmy przez te wszystkie skoki obronną ręką (piersią) ;)) A poczatki też miałam liche, bo Q nie umiał się przyssać, bo miałam płaskie brodawki, ale dzięki znów tej samej położnej dowiedziałam się, że jeśli kobieta jest w stanie w jakikolwiek sposób sprawić, że jej brodawki staną się wystające (obojętnie, czy podczas podniecenia, z zimna itd), to jest w stanie bez nakładek wykarmić dziecko. No i się udało :) W ogóle wkurzające jest to, że wszędzie się trąbi o tym, że KP jest takie naturalne i łatwe, a to nieprawda, bo jest trudne, szczególnie przy pierwszym dziecku..
 
No to moj Alanek odkąd przespal cała noc to tak juz sobie przesypia, nie budzi sie nawet na picie. I bardzo dobrze ;)

Nastazja no to oby szybko sie udało sprzedać! Ja wystawilam auto na allegro i 3dni pozniej zadzwonila pierwsza osoba i przyjechał pan zobaczyc i kupił :) Wiec w sumie pierwszy oglądający kupil. Szkoda mi było tego auta, strasznie, bardzo dobrze mi sie passatem jeździło, tyle ze to był pożeracz paliwa... Strasznie drogo wychodzilo w eksploatacji. Myslelismy nad ekonomicznym fiatem panda, ale jakos boimy sie fiata (w sumie nie wiem czemu?) i jutro jedziemy oglądać VW polo, az do Haźlach w okolice Cieszyna.

Kota no bo kobieta zmienną jest, zobaczysz jeszcze troszkę a skusisz sie na ognistą czerwien ;P

Milva spokojnej nocki!!!! gdybym nie była na diecie wprosiłabym sie na ciacho;)

Kota zgadzam sie , karmienie piersią jest strasznie trudne, przynajmniej na początku. Ja to mialam chyba kryzys laktacyjny, ok 2 miesiące Alan mial, wszyscy mowili tez daj flachę, ale jakos przetrwaliśmy i karmiłam chyba dosc długo :)
 
Sosnowiczanka- no u nas też sprzedajemy ze względu na duże koszty utrzymania, kupimy w zamian coś małego, bardziej miejskiego.

Kota - ja karmiłam 6 miesięcy. Też było ciężko, szczególnie jak po 2 miesiącach pokarm zaczął sam zanikać.. Wtedy leżałam z A. całymi dniami. Później znowu zaczęła się produkcja.. ;) Z tym że A. od pierwszego dnia bardzo ładnie ssał, mimo moim maleńkich cycuszków, dawał radę. Skończyłam chyba z własnej wygody, miałam już dosyć, wkładek laktacyjnych i ciągle przemoczonych koszulek. Poza tym Adaś gdy zasmakował MM, już nie chciał cycka. Ale pediatra i moja ukochana pani doktor powiedziały że pół roku to dobry wynik i przez ten czas można przekazać najwięcej w mleku.
 
Dzięki dziewczyny...jakoś poszło, mąż się ppostarał:-) piersi nawet ok. Masuje pod prysznicem i ściągać tylko te zgrubienia żeby nie wznowić laktacji.
Ja tez mam płaskie brodawki i dodatkowo problem z laktacją po porodzie. U mnie mleczko pojawiło się w obu ciazach w 3 dobie. Niestety przy Kami nie miałam takiej fajnej babki z laktacji jak teraz i dostała wtedy butelkę więc nici potem były z kamieniem naturalnym bo juz nie chciała chwycić piersi. Teraz walczyłam i się udało tym bardziej żal ze to koniec.

Oczywiscie juz zdążyłam zapomnieć ze jutro szczepienie. Mam juz ja w lodówce i czeka na jutro. Brr...
 
Ostatnia edycja:
2701 oby to uczulenie zniknęło dla KOKO a jeszcze lepiej jakby się udało ustalić od czego to ma ;)
Sosnowiczanka a no zadzwoniłam do szefowej i miałaś rację-podobno mi przedłużą tą umowę ;P Haha
Nina też dziś jakaś drażliwa od rana ....chyba to brakujące dwójki wychodzą!
Izi napisz do Moderatora i niech Cię przywróci-każdy może wrócić jeśli tylko chce ;) Dla mnie to nie problem być wróciła na zamknięty ;)
2701 daj fotę fryzury!


Lalki podczytałam Was pi razy oko, bo dopiero siadłam, a już muszę spadać. Nina jeszcze nie śpi, bawi się w najlepsze...ale tak to jest jak się śpi w dzień 2 razy w tym raz prawie do 19!Nie wiem kto na to pozwolił-a raczej wiem-P. No ale...
Piękna pogodo przybywaj!!!!!
Ja praca dom i pralki...Non stop pranie, zmywanie, mam dosyć. Oblecha!
Nina za 1 rękę chodzi, puszczamy ją od siebie na wzajem i tak drepcze z kąta w kąt już samodzielnie ale się chwiejąc.
Nie mam pytań-moja kier.... to mała intrygantka i ...bladź. Ale i tak ją lubię, nie wiem-teraz z litości, jestem chyba ostatnią osobą, która ją lubi...
Idę spać, bo koszmarnie marudzę!
Dobrej nocki!
 
Nastazja przeczuć brak jak na razie ale bardzo bym chciała żeby okazało się że będzie córeczka.

Maciuś po walkach poszedł spać o 21.45 ja miałam iść posiedzieć w wannie jak uśnie ale opadłam z sił i skończy się prysznicem i do łóżka, a rano umyję głowę. Teraz siedzę podgrzewam leczo i czekam na M i razem jeszcze zjemy :-)
 
zabcia, kota to ja jak zwykle jesli chodzi przybieranie w czolowce, bo juz teraz 1,5kg. Masakra! Muszę się chyba na warzywka przerzucić :P
Mój robal ma już AŻ 8,4cm :P Mniejsze jest niż stopa Anieli...

Co do karmienia, to mam nadzieję, że teraz mi się uda. I fakt, że wszyscy trąbią o tym naturalnym jakby faktycznie przychodziło bez wysiłku i prawie jak za dotknięciem magicznej różdzki, a prawda jest zupełnie inna. Tak swoją drogą, to powiem Wam, że patrząc wstecz jestem prawie pewna, że po porodzie miałam rasową deprechę poporodową podsycaną jeszcze tym, że mała nie chciała piersi...
 
SOSNOWICZANKA tak szefowa opracuje i mogła zrobić tę klientek bo to była szybka orbita ale po ci lepiej przyczepić się do kogoś. Ale póki co noc przyniosła mi ukojenie a do pracy mama na 13 więc nie chcę już się denerwować i uprzedzić przedpołudnie z dziećmi. Młody pobudek zrobi prze 6 już buduje, Mela wstanie to jedziemy kupić buty dzieciom na lato.
Ci do karmienia piersią to faktycznie nie jest to tak wszystko ładnie pięknie jak mówią i piszą.
 
reklama
dzień dobry
ja dziś w pracy do 14. moi Panowie właśnie wstali i szykują się do żłobka!
ciekawe jak dziś będzie?

no i z nowości jest kolejny ząb :-) nie wiem kiedy Młodemu te zęby wychodzą.
chciałam uaktualnić suwaczek ale coś nie działa.
brakuje Mu tylko dolnych trójek i wszystkich piątek. czyli 6 zębów i będzie komplet :-)

miłego dnia!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry