malenstwo wszystko ok, na szczescie nie połasili się na moje piętro, ale i tak mam teraz duży niesmak i ta niepewność czy nie wrócą z chytrości. Dziś zadzowniła babka na domofon ze sasiad wyzej nie otwiera i zeby ja wpuscic, powiedzialam ze nie bo tyle co były włamania i nie wpuszczam, nie chciałam byc nie miła, pani podziękowała i powiedziała ze rozumie. Pomijam ze nianawidzę baby do której chciała isc;p.
inka gratuluję!!! piękna data i piękna godzina hihi, ale najważniejsze że Zuzia jest już w ramionach szczesliwych rodziców!
żabciu znam Twój ból, aczkolwiek lato mijało mi w niższej czasowo ciąży, ale jednak przy małym dziecku w domu to nie ma ani grama porównania z pierwszą ciążą.
Violett zdrowka dla dzieciaków!, u nas tez zdarza się dużo przypadków że przełom wrzesnia/października dzieci dostają się do przedszkolo, ja na złobek juz nie liczę bo podpisałam juz umowę w prywatnym a że ono jest dofinansowane że przez urzad miasta to momentalnnie wykreslaja z listy w miejskim- i tak szans nie bylo bo w jej grupie wiekowej juz byla grupa stowrzona w zeszlym roku i tylko kilka miejsc teraz bylo na kilkadziesiat dzieci, a co do Kamila to jeszcze sie łudzę ze koncem sierpnia moze sie cos uda "wychodzic" bo potem juz bede miala czesne itp opłaconew prywatnym gdzie mam umowę, wiec nie bedzie sensu.
milva hm.. chiałam to mam, to i tak dobrze ze się opamiętałam w porę i nie domówiłam 10 kolejnych kg;p ale mam wisnie od znajomej ktorej rodzice maja sady owocowe w Łącku wiec zal bylo nie skorzystac ze sprawdzonych owoców w super cenie. Już kończę zaprawiac, kompociki zrobione, teraz fruzelina się robi na ogniu:0 a i coś z % się zzrobi z reszty
a co do Stasia ja jestem takiego samego zdania, nie ma nic lepszego jak obecność mamy jej miłośći czułosć wobec dziecka, tak maluszek to czuje jak nikt inny

wierzę że będzie coraz lepiej!