Nastazja
Mama Adama Łobuza I
aha, jak u Was z seksem? ja mam mały zakaz poszpitalny, ale 2, czy 3 razy go złamaliśmy i póki co jest ok, czekam niecierpliwie do wtorkowej wizyty i zobaczę, co gin mi powie... strasznie mi się chce i mam nadzieję, że będziemy mogli chociaż troszkę :-)
Nam lekarz pozwolił, oczywiście zmniejszyliśmy nieco częstotliwość, ale staramy się wzajemnie "nie zaniedbywać" w tej kwestii..

. Chyba musiała mnie dzidzia po pęcherzu smyrać:-(..co do seksu - współczuję zakazu..u nas jest ok, znów wrócił mój "temperament";-):-)..
jutro zaczyna mi sie 20 tydzien a tu cisza

