Witam grudnioweczki:-)
Nie było mnie prawie 3 tygodnie ale starałam sie was podczytywać, tylko z pisaniem nie bardzo mogłam bo dostep do neta był ograniczony, odpoczelam sobie u moich rodziców, spacerki nad jeziorkiem i ogólnie laba całkowita bo wszyscy skakali koło mnie to takie miłe było, niestety wrociłam juz do domku do szarej rzeczywistosci.:-(
Ciesze sie ze tak duzo mamusiek zna juz płeć, gratuluje i dobrze ze dzidzie zdrowe.
Violet ciesze sie ze napisałas ze nie wszystki kobietom leci siara w ciązy co w wcale nie oznacza ze po porodzie nie beda miały mleka, bo mi na razie nic nie leci i sie zastawialam czy moze cos nie tak ze mną jest.
Widzialam temat poznania swoich drugich połowek i duzo jest nas dziewczyn które poznały swoje połowki przez internet i ja sie do was przyłączam bo mojego M przez internet własnie poznałam:-)
.
Na wyjeżdzie nakupowałam mnostwo ciuszków bo siostra mojej bratowej tez w ciązy jest i tez ma termin na grudzień i razem buszowałyśmy, nakupowalam wiele ubranek nowych i używanych czesto markowych praktycznie za przysłowiową złótowke, ciesze sie z tego ogromnie.
Sergi trzymam kciuki zeby dobrze było.
Mineralna daj sobie czas na przyzwyczajenie sie ze nosisz pod sercem coreczke. Pamietam jak ja sie dowiedzialam na połowkowym ze bedzie córcia, byłam zaskoczona bo przewidywalam ze bedzie chłopczyk i kiedys mi i mojemu M wrozka chlopca wywrózyła a tu niespodzianka i dziewczynka ale tak bardzo sie ciesze ze jest w moim brzuszku, tak bardzo sie o nia staralismy, teraz kazdego dnia czekam na jej porannego kopniaczka jak sie obudze, jak tylko go nie ma to sie denerwuje, jak czuje ja od rana to od razu mi lepiej i kazdego dnia prosze tylko zeby była zdrowa i rosła sobie spokojnie i zeby w czasie porodu z nia było dobrze.
Ale sie rozpisałam:-)
miłego wieczorku dziewczyny