Dzień dobry!
Bardzo lubię zaczynać dzień od lektury bb i dobrego śniadanka.A ponieważ nie było mnie tu wczoraj miałam spore zaległości,
Dagnie i Freya - hętnie zaprosiłabym Was do siebie na praktykę,ale chwilowo jestem w stanie spoczynku

.W minionym roku szkolnym miałam trzy dziewczyny.
Wątek "o teściach" czytałąm z zapratym tchem i oczywiście zastanawiałąm się, jak to wygląda u mnie.Mam tylko teściową, dość daleko, więc i o kontakty dość trudno.
Od samego początku miałąm trochę pod górkę, bo mój mąż był "kawalerem z odzysku".
Dlatego musiało upłynąć sporo czasu,żeby udowodnić całej rodzinie(ze strony męża),że chyba jednak jesteśmy dla siebie stworzeni. To bardzo kochana kobieta, ale momentami "nie do przejścia".Myślę jednak ,że lepszej teściowej nie mogłabym mieć.Cały czas ją porównuję z teściową mojej siostry i wtedy moja ogromnie zyskuje.
Dzisiaj idę znowu do lekarki i troszkę się denerwuję, bo niewygodnie jeździ mi się autem, a korzystająć z komunikacji miejskiej pewnie nie dałabym rady.
Jeszcze parę godxin posiedzę sobie z Wami, a potem - w drogę!