mamaOskarka
Fanka BB :)
ha ha ha dobra historia pyszczek
Znowu w nocy spać nie mogłam, ten zatkany nos daje i się z dna na dzień coraz bardziej we znaki. Na pewno nie jest to katar, bo w dzień jest ok. denerwuje mnie on bardziej niż spuchnięte kostki

Znowu w nocy spać nie mogłam, ten zatkany nos daje i się z dna na dzień coraz bardziej we znaki. Na pewno nie jest to katar, bo w dzień jest ok. denerwuje mnie on bardziej niż spuchnięte kostki

:-(..a jutro jedziemy za Częstochowę - do rodzinki S. (urodziny chrzesnicy mojego S. i na groby dziadków przy okazji)..trochę się już boję tej jazdy, ale na wszelki wypadek wezmę ze sobą torbę szpitalną..
nie wiem co się dzieje mówiłam o tym mojemu Gin ale on że wszystko jest ok poprostu temperament malucha ja już nie mogę tego wytrzymać wszystkie wnętrzności mnie bolą .....
Dopiero wyrywałam pierwszą kartkę w kalendarzu z napisem "październik", a tu już chwila moment i zanim się obejrzymy, za pasem mamy listopad! Tak na dobrą sprawę bezpieczny, 36 tydzień ciąży to u mnie mija 16 listopada - a to TYLKO 26 DNI! Niecałe 4 tygodnie i mogę rodzić!

A co do torby, to ja już też się zastanawiam nad spakowaniem tych wszystkich szpargałów swoich ;-) W przyszłym tyg mam przerwę w angielskim więc chyba się zabiorę jeszcze raz za pranie ubranek i za wyprasowanie, a później już zapakuję wszystko co mi potrzeba do torby i będzie stała i czekała na rozwój sytuacji ;-)
..może w końcu załatwi to łóżeczko