Mła
Jestem, jestem ;)
Hej!
Czytam o Waszych zapisach do przedszkola i zaczynam się martwić. Nie oddaję Emy w tym roku i nie miałam nigdy takiego planu. Mam babcie, E. nieodpieluchowana, sama je, ale nie zjada, więc generalnie trzeba ją karmić jak sama paprze obiad drugim widelcem. Po prostu nie czuję, że moje dziecko jest gotowe..... Czy to naprawdę już czas? Czy moja decyzja jest dobra? Nie chcę, żeby chorowała, żeby tęskniła, żeby musiała walczyć o swoje. Chciałabym dać jej jeszcze rok luzu.....
Czytam o Waszych zapisach do przedszkola i zaczynam się martwić. Nie oddaję Emy w tym roku i nie miałam nigdy takiego planu. Mam babcie, E. nieodpieluchowana, sama je, ale nie zjada, więc generalnie trzeba ją karmić jak sama paprze obiad drugim widelcem. Po prostu nie czuję, że moje dziecko jest gotowe..... Czy to naprawdę już czas? Czy moja decyzja jest dobra? Nie chcę, żeby chorowała, żeby tęskniła, żeby musiała walczyć o swoje. Chciałabym dać jej jeszcze rok luzu.....
... wasze dzieci jeżdżą w kaskach? Bo tez zamówiłam, ale nie wiem, czy Bart da sobie włożyć na głowę hmmm
Normalnie myślałam, że urodzę;/ na szczęście opuścił klamkę na tyle, że po silnym pchnięciu drzwi się otworzyły. Normalnie masakra... Piszę Wam to ku przestrodze!!